Decyzję o odwołaniu Zbigniewa Mikuska podjęła rada nadzorcza spółki na posiedzeniu 28 lutego br. Z informacji uzyskanych w Apeximie wynika, że w najbliższym czasie firma nie zamierza przedstawiać na ten temat wyjaśnień.
Zbigniew Mikusek trafił do Apeximu półtora roku temu. Zastąpił kontrowersyjnego, długoletniego prezesa, założyciela i głównego właściciela spółki Andrzeja Rybkowskiego. Miał uzdrowić finanse firmy i docelowo wprowadzić do niej inwestora strategicznego. Scheda po poprzednikach okazała się jednak ciężka i 2000 r. Apexim zakończył stratą w wysokości prawie 100 mln zł. Rok ubiegły, mimo że lepszy, też nie należał do udanych. Spółka zanotowała w nim 25 mln zł straty. Pogarszająca się koniunktura i nasilające się roszczenia wierzycieli sprawiły, że w obawie o ogłoszenie upadłości Apexim zgłosił do sądu wniosek o otwarcie postępowania układowego. Jeszcze w miniony czwartek (dzień odwołania ze stanowiska) prezes Mikusek mówił PARKIETOWI, że wniosek wciąż nie jest rozpatrzony przez sąd i wszystko powinno wyjaśnić się na początku marca.