Przyczyną strat funduszy emerytalnych była dekoniunktura na GPW. W styczniu wartości indeksów rosły w błyskawicznym tempie, w sporej części wskutek zakupów samych OFE. Dzięki temu fundusze emerytalne zarobiły średnio ponad 5%. Najwięcej te, które najbardziej zaangażowane były na GPW. Jednak w lutym koniunktura na giełdzie się odwróciła i indeksy zaczęły spadać. WIG spadł prawie o 4,9%, a WIG20 o ponad 5,3%. W rezultacie im więcej akcji miał fundusz, tym większe notował straty.

Najlepiej w ubiegłym miesiącu wypadł OFE Pekao, którego jednostka staniała o 0,29%. Miesiąc wcześniej zarządzający tym funduszem, który na tle rynku charakteryzował się bardzo niewielkim zaangażowaniem w akcje, mówili, iż obecnie walory spółek z GPW są tak drogie, iż można się obawiać korekty. Niewiele gorszy od Pekao okazał się OFE Bankowy. Jego strata wyniosła 0,36%. Jednak w sytuacji tego funduszu nawet niewielka strata jest sporym nieszczęściem. Dwa razy nie udało mu się uzyskać minimalnej wymaganej stopy zwrotu i dwa razy (w czerwcu i wrześniu ub.r.) zarządzające nim PTE PKO/Handlowy musiało dopłacać do jednostek - łącznie już ponad 30 mln zł. Ostatnia dopłata była na tyle duża, że dzięki niej Bankowemu udało się uzyskać minimalną stopę zwrotu w grudniu ub.r. Ale zapowiada się, że w marcu czekać go będzie kolejna dopłata. Wartość jego jednostki od marca 2000 roku zwiększyła się zaledwie o 4,66%, podczas gdy średnia dla rynku wynosi 14,42%. Oznacza to, że minimalna wymagana stopa zwrotu (gdyby była naliczana w lutym) wyniosłaby ponad 7%.

Co ciekawe, istnieje spora szansa, że w marcu Bankowy nie będzie jedynym funduszem, do którego będzie musiało dołożyć zarządzające nim PTE. Stopa zwrotu OFE Skarbiec--Emerytura od marca 2000 r. do lutego br. wyniosła zaledwie 7,25%, czyli jest blisko granicy, poniżej której PTE będzie musiało wyłożyć pieniądze. Skarbcowi w uniknięciu dopłaty nie pomogła większa od średniej (wynoszącej 1,08%) strata w lutym - jego jednostka staniała o 1,15%.

Swoimi wynikami za dwa ostatnie lata nie mogą się także chwalić OFE AIG, Kredyt Bank oraz Pocztylion. Ten ostatni fundusz w lutym uzyskał najgorszy wynik - jego jednostka straciła 1,78%.

Wyniki funduszy emerytalnych mają coraz większe znaczenie dla wielkości ich aktywów. O ile bowiem jeszcze niedawno strata na poziomie ok. 1% zaledwie spowolniłaby wzrost wartości zarządzanych przez OFE środków, to ta zanotowana w lutym sprawiła, iż aktywa funduszy pod koniec lutego wyniosły 21,7 mld zł i były zaledwie o ponad 80 mln zł większe niż w styczniu. Spora w tym "zasługa" ZUS, który przesłał funduszom zaledwie ok. 500 mln zł, a więc ok. 200 mln zł mniej, niż wynika to z budżetu.