Ciekawą kwestią są powody tak dynamicznej hossy w Japonii, która pogrążona jest w kryzysie trwającym już 10 lat, a wprowadzenie koniecznych reform przez obecny rząd jest wątpliwe. Jedyną nadzieją pozostaje budząca się gospodarka Stanów Zjednoczonych, która na pewno pozytywnie wpłynie nie tylko na Japonię, ale również na cały region. Odzwierciedleniem tych oczekiwań były spore zwyżki indeksów w Hongkongu (+2,63%), Korei (+0,93%) czy też Szanghaju (+3,07%). Indeks Kospi w Seulu znajduje się obecnie na najwyższym poziomie od 20 miesięcy. Całkiem przyzwoicie prezentowała się również giełda w Sydney, gdzie indeks All Ordinaries zyskał 0,4%.