Opublikowane wyniki finansowe za zeszły rok, wg polskich norm rachunkowości, potwierdzają, wg Merrill Lynch, to, co już wcześniej wiedziano, a mianowicie, że wydajność w tej spółce jest niska, tempo wzrostu zysku maleje i został on pochłonięty przez odpis na koszty restrukturyzacji. Uznano jednak, że są one niezbyt rozczarowujące, ponieważ straty poniesione przez Centertel były mniejsze, niż się spodziewano.

Bank z satysfakcją odnotował poprawę przejrzystości finansowej firmy, zwłaszcza jeśli chodzi o przychody ze sprzedaży. Stwierdza jednocześnie, że analiza owych danych działa "otrzeźwiająco", bowiem ukazuje ryzyko, jakim dla TP SA jest liberalizacja rynku łącznościowego, migracja klientów do telefonii komórkowej i działalność organów regulacji owego rynku.

Merrill Lynch podkreślił, że chociaż przychody z połączeń miejscowych zmalały o 1%, to z połączeń z internetem wzrosły o 25%, a te ostatnie stanowią 19% ogólnego czasu połączeń, gdy rok temu ich udział wynosił 13%. Zwrócono uwagę, że mimo 40-proc. wzrostu liczby abonentów telefonii komórkowej, udział przychodów z połączeń z telefonów stacjonarnych do komórkowych, który w Europie Zachodniej jest jednym z głównych czynników dynamizujących wpływy, zwiększył się tylko o 9%, co nie dorównuje oczekiwaniom. 26-proc., spadek przychodów z krajowych połączeń zamiejscowych zinterpretowano jako początek oddziaływania konkurencji.

Nawiązując do planowanych prezentacji dla inwestorów z udziałem zarządu TP SA, stwierdzono, że dobrze by było, gdyby jego członkowie mogli poinformować, iż dla długoterminowego dobra tej spółki zdecydowano się na bolesne zabiegi. "Zdajemy sobie sprawę z konieczności utrzymania strumienia środków pieniężnych, jak i nakładów inwestycyjnych, ale ponieważ taryfa TP za połączenia z telefonów stacjonarnych do komórkowych i połączenia międzynarodowe jest prawie dwukrotnie wyższa niż przeciętna w Unii Europejskiej, spółce tej grozi utrata pokaźnej części rynku, jak i konieczność podporządkowania się przepisom, które będą coraz bardziej upodabniały się do unijnych" - czytamy w raporcie.