- Miro Mark nie przekazał części raportów finansowych, część z kolei przesyłał z opóźnieniem, łamiąc tym samym w sposób rażący przepisy ustawy o publicznym obrocie - powiedział PARKIETOWI Mirosław Kachniewski, rzecznik prasowy KPWiG. Kaliska firma, zajmująca się produkcją koncentratów spożywczych, weszła na rynek publiczny w 1998 roku. W ofercie pierwotnej udział wzięło 113 indywidualnych inwestorów oraz 3 instytucje finansowe. Od czterech lat nie mają oni szansy wycofania środków, które ulokowali w akcjach Miro Mark. Firma starała się co prawda wejść na GPW, jednak nie została dopuszczona. Od tego czasu prezes spółki, po wycofaniu wniosku o wejście na parkiet, zapewniał o poszukiwaniu inwestora strategicznego, który skupiłby akcje przedsiębiorstwa w wezwaniu (zainteresowanym była m.in. hiszpańska Galina Blanca). Później firma przestała nawet informować o możliwościach pozyskania partnera. W sprawie Miro Marku wielokrotnie interweniowała KPWiG. "Pragnę zapewnić, że wprowadzenie akcji Miro Mark do obrotu giełdowego, a przez to zapewnienie możliwości wyjścia z inwestycji jest przedmiotem troski Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. W związku z tym prowadzimy od dłuższego czasu korespondencję ze spółką, która powinna zakończyć się pozytywnie dla akcjonariuszy Miro Mark" - czytamy w piśmie KPWiG przesłanym do jednego z poszkodowanych inwestorów 30 maja 2000 roku.

Tymczasem wyniki firmy są coraz gorsze. Za zeszły rok strata operacyjna wyniosła przeszło 3 mln zł, a na poziomie netto wzrosła do prawie 10 mln zł. Przychody za 2001 r. ukształtowały się na poziomie zaledwie 4 mln zł.

Spółka pod koniec zeszłego roku rozpoczęła postępowanie układowe z wierzycielami, jednak nie informuje o jego postępach. Kara nałożona przez KPWiG nie dość, że nie rozwiązuje problemu drobnych akcjonariuszy Miro Mark, to może przybliżyć firmę do bankructwa.