Prezes Rozłucki przypomina w rozmowie z PAP, iż giełda uczestniczy w tworzeniu kodeksu dobrych praktyk od trzech lat. - Obecnie prace są na ukończeniu. Teraz swoje opinie wydadzą m.in. Związek Banków Polskich, Izba Domów Maklerskich, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Myślę, że nie powinno być problemów, żeby dokument został przyjęty w drugim kwartale tego roku - ocenia W. Rozłucki.

Po jego przyjęciu, warszawska giełda planuje rekomendować zawarte w nim zasady spółkom giełdowym. Jednak ich stosowanie przez emitentów jest dobrowolne. Zdaniem prezesa Rozłuckiego, jeśli zaś jakaś spółka nie zechce ich przyjąć, to powinna wyjaśnić przyczyny swojej decyzji. - Kiedy wymieni takie powody, to inwestorzy wyrobią sobie opinię na jej temat - dodaje prezes.

Niewykluczone, że firmy będą wybierać alternatywne projekty. Nad podobnym kodeksem pracuje równolegle gdański Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. - Wydaje mi się, że możemy go także brać pod uwagę - mówi prezes GPW.

Pojęcie corporate governance obejmuje zasady współpracy między akcjonariuszami, radą nadzorczą i zarządem. Reguluje także równowagę sił pomiędzy inwestorami mniejszościowymi i większościowymi. W praktyce kodeks określa np. dobre praktyki związane z organizacją WZA. Precyzuje również zadania rady nadzorczej, kwalifikacje jej członków i sposób sprawowania funkcji oraz pobierania wynagrodzenia.

Niewykluczone, że firmy wybierać będą alternatywne projekty. Nad podobnym kodeksem pracuje równolegle gdański Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. - Wydaje mi się, że możemy go także brać pod uwagę - mówi prezes GPW.