Internetowe przetargi na Warszawskiej Giełdzie Towarowej cieszą się dużym zainteresowaniem towarowych biur maklerskich i klientów. Od 12 czerwca ub.r., kiedy platforma wystartowała, odbyło się już 97 sesji internetowych. Licytowano na nich zboża, mięso i tłuszcze. Obroty osiągnęły około 450 mln zł. To dużo, bo dzięki takim obrotom IGT znajduje się w gronie największych platform handlu elektronicznego w Polsce, obok Marketplanet, należącej do TP SA i Xtrade, kontrolowanej przez Optimusa, BRE Bank, CommerceOne i GPW. - Z naszych danych wynika, że nie jesteśmy gorsi. Nie mamy szczegółowych danych o wielkości handlu na Xtrade, w porównaniu z Marketplanet nasze obroty są najprawdopodobniej wyższe - twierdzi Artur Żur, członek zarządu WGT.
W przypadku IGT kluczowe znaczenie ma handel towarami wystawianymi do sprzedaży przez Agencję Rynku Rolnego, ale WGT namawia do sprzedaży towarów w systemie elektronicznym także innych klientów. I odnosi pewne sukcesy. - Zanim uruchomiliśmy platformę, handlowaliśmy niemal wyłącznie towarami z Agencji. Teraz na każdym przetargu obecni są także inni klienci. I - mamy nadzieję - ich obecność będzie się zwiększać - wyjaśnia A. Żur.
Sytuacja, w której jeden klient, czy wąskie ich grono, decyduje o skali obrotów na danej platformie, nie jest zresztą wyjątkowa. W podobnej sytuacji jest Marketplanet, gdzie o obrotach decydują zamówienia TP SA, oraz Xtrade (zamówienia np. Optimusa). - My mamy nawet mniejsze możliwości dotarcia do potencjalnych klientów, bo przecież jesteśmy zorganizowani w formie giełdy. Ciężar pozyskiwania klientów spada więc głównie na domy maklerskie, ale staramy się je w tym wspierać - mówi A. Żur.
Ożywiony handel internetowy sprawia, że poprawia się kondycja finansowa Warszawskiej Giełdy Towarowej. - Dzięki IGT udało nam się skupić w jednym miejscu handel towarami agencyjnymi. W efekcie jesteśmy pod względem finansowym blisko punktu równowagi - twierdzi A. Żur.
A jest szansa, że sytuacja finansowa jeszcze się poprawi. WGT wydzierżawiła bowiem cenną nieruchomość na warszawskiej Woli. Od kwietnia otrzymywać będzie z tego tytułu, jak dowiedział się PARKIET, ponad 80 tys. zł miesięcznie, po roku kwota ta wzrośnie o ponad połowę. Ponadto wynajmujący przejmie najprawdopodobniej pracowników giełdy zajmujących się tą nieruchomością, co wpłynie na obniżkę jej kosztów.