Na giełdowym rynku obligacji skarbowych dzieje się niewiele. W stosunku do listopada, gdy obligacje cieszyły się największym zainteresowaniem ze względu na planowane wprowadzenie podatku od zysków, obecnie zarówno ceny, jak i obroty są niższe.
- Ceny są niższe, bo m.in. nie ma tak dużego popytu jak w listopadzie - powiedział Aleksander Biazik, makler-animator rynku obligacji w CDM Pekao SA. - Zapewne dzieje się tak dlatego, iż na zakupy w tamtym miesiącu inwestorzy indywidualni wydali sporo gotówki i teraz mogą nie mieć wystarczających środków, aby dokupywać papiery. Poza tym, być może, wstrzymują się oni z kupowaniem obligacji ze względu na wprowadzenie podatku.
- Wcześniej osoby, które posiadały np. obligacje trzyletnie, zyski z odsetek czy wykupu reinwestowały w kolejne serie - powiedział Adam Atmański, dyrektor ds. produktu ING Securities. - Jednak w listopadzie przed wprowadzeniem podatku większość z nich zamieniła je na długie papiery, pięcio- czy dziesięcioletnie.
Na razie nie wiadomo, jak inwestorzy będą reagować na podatek, którego naliczanie rozpoczęło się od początku marca, a który trzeba będzie zapłacić od otrzymanych odsetek.
- Być może część inwestorów, aby uniknąć podatku, będzie chciała sprzedać obligacje przed ustaleniem praw do odsetek i potem zaraz je odkupić - uważa makler CDM Pekao SA. - Mogłoby to spowodować przejściowy spadek cen.