To wszystko dzieje się przy mniejszych, niż wczoraj obrotach, więc trudno cokolwiek na tej podstawie prognozować. Największe obroty notujemy na akcjach TP.S.A., które nieznacznie tracą na wartości, potem jest to Budimex, utrzymujący znacznie wyższą cenę, niż zaproponowana w wezwaniu. Na pozostałych spółkach niewiele się działo. Znów prawie bez obrotu poszedł w górę Pekao, część strat odrobił KGHM, przy minimalnej aktywności inwestorów urosły BZ WBK i Prokom. Zamknięcie wypadnie zapewne w pobliżu czwartkowego maksimum, co doprowadzi do przebicia się powyżej oporu przy 1401 pkt., ale styl tego ruchu pozostawia wiele do życzenia. Może bardziej prawidłowe jest ustawienie bariery na poziomie 1417 pkt., gdzie znalazło się otwarcie z ostatniego poniedziałku.
Wątpliwości są związane z sygnałami z wiadomościami z USA. Czy inwestorzy nie dojdą do wniosku, że sytuacja gospodarcza poprawia się zbyt szybko, co grozi podwyżką stóp procentowych. A może zaniepokoją się, iż lepszym od oczekiwań danym towarzyszy weryfikacja na minus danych za poprzedni miesiąc, co jest ostatnio regułą. Tych pytań jest więcej i trudno dać jednoznaczną odpowiedź na nie.
Bez wątpienia tydzień odsunął zagrożenie dla naszego rynku kontynuacją spadków, rozpoczętych w drugiej połowie stycznia, ale go nie wyeliminował.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu