Zwrócono uwagę, iż Bush nie zaproponował wprowadzenia zakazu dla firm audytorskich świadczenia usług konsultingowych. "Pakiet ten jest próbą wypracowania delikatnej równowagi poprzez zamiar wyeliminowania wad, które doprowadziły do krachu Enrona i innych skandali księgowych, jednak bez nakładania na biznes poważnych obciążeń" - komentował "The Wall Street Journal".
W Kongresie sprawą Enrona zajmuje się kilkanaście komisji, parlamentarzyści przygotowali już kilkadziesiąt projektów aktów legislacyjnych, które mają zapobiec nowym skandalom. Wyzwaniu próbuje sprostać komisja papierów i giełd (SEC), a "WSJ" zastanawia się, ile z tego wszystkiego okaże się czymś więcej niż postanowieniami podejmowanymi z okazji nowego roku.
W mniej komfortowej sytuacji znajduje się kierownictwo firmy audytorsko-konsultingowej Arthur Andersen, byłego zewnętrznego kontrolera ksiąg finansowych koncernu Enron, którego upadek wstrząsnął amerykańskim rynkiem kapitałowym. AA stracił już ponad 30 klientów. Rocznie z tytułu usług świadczonych tym korporacjom do kasy Andersena płynęło ok. 100 mln USD.
Po blisko 53 latach współpracy Andersen, najmniejszy z "wielkiej piątki" audytorów, dostał wymówienie od linii lotniczych Delta Airlines. Freddie Mac, operujący na rynku kredytów hipotecznych, rozstał się z ulubionym audytorem po 32 latach, zaś koncern farmaceutyczny Merck - po 31.
Andersenowi grożą procesy w związku z audytem w 21 firmach i niektórzy analitycy uważają, że firma może upaść pod ciężarem roszczeń.