Ostatnie sesje tygodnia na czołowych giełdach zachodnich przebiegły pod znakiem wzrostów cen akcji, choć początkowe silne zwyżki zostały w niektórych przypadkach dość wyraźnie zahamowane. Jednym z głównych impulsów do kupowania akcji były opublikowane w piątek nowe dane makroekonomiczne w USA, mówiące o niespodziewanym spadku bezrobocia w lutym. Utwierdziły one analityków oraz inwestorów w przekonaniu, że gospodarka amerykańska znacznie szybciej niż się spodziewano wraca na ścieżkę wzrostu.

W tych okolicznościach sesje na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od wyraźnych zwyżek cen akcji, a dotyczyło to przede wszystkim rynku Nasdaq. Jednym z liderów wzrostów był koncern informatyczny Sun Microsystems, który opublikował korzystne prognozy dotyczące przychodów w bieżącym roku. Część inwestorów ostrożnie podchodziła jednak do zakupów akcji. Zaniepokoiły ich czwartkowe optymistyczne wypowiedzi szefa Fed Alana Greenspana, dotyczące gospodarki USA, co można odebrać jako zapowiedź bliskiej podwyżki stóp procentowych.

Na giełdach w Europie Zachodniej widoczny był silny popyt, głównie na walory spółek, które znaczną część swoich dochodów generują za Atlantykiem. W grupie tej znalazły się m.in. francuska AXA i niemiecki DaimlerChrysler. W Londynie dużą popularnością cieszyły się papiery koncernu tytoniowego Imperial Tobacco, który zapowiedział w czwartek przejęcie niemieckiego rywala - Reemtsma. W Paryżu silnie drożały papiery sieci supermarketów Carrefour, co jednak po wcześniejszej ich przecenie aż o 15% uznano za naturalną korektę w górę. Po silnych początkowych wzrostach zwyżki indeksów zachodnioeuropejskich zostały zahamowane i londyński wskaźnik FT-SE 100 podniósł się w piątek tylko o 0,07%, paryski CAC-40 wzrósł o 0,27%, a frankfurcki DAX Xetra do godz. 18.00 naszego czasu zwiększył się o 1,1%.

Na Dalekim Wschodzie tokijski indeks Nikkei 225 zyskał w piątek aż 2,04%. Inwestorzy zareagowali na dobre wieści z USA i zignorowali publikację gorszego od oczekiwanego PKB Japonii w ostatnim kwartale ub.r.