W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano wzrost zainteresowania inwestorów bonami skarbowymi. Było ono jednak bardziej selektywne. Większym powodzeniem cieszyły się papiery roczne, a te o krótszym terminie wykupu popadły w niełaskę.

Łączna wartość nominalna złożonych na wczorajszy przetarg ofert zakupu bonów skarbowych wyniosła 3,12 mld zł i była wyższa niż przed tygodniem prawie o 263 mln zł, a więc o nieco ponad 9%. Jednak zmiany w przypadku poszczególnych rodzajów bonów były dość zróżnicowane. Popyt na papiery o 26-tygodniowym terminie wykupu obniżył się bowiem w stosunku do poprzedniego przetargu aż o 32%. Zjawisko to może wskazywać, że inwestorzy nie wierzą w rychłą obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Z kolei oferty zakupu bonów rocznych były wyższe niż w poprzedni poniedziałek o 37%, co może świadczyć o optymizmie w kwestii redukcji stóp w nieco dłuższej perspektywie.

Podaż bonów ze strony emitenta nie uległa zmianie i wyniosła 1,2 mld zł. Przy zwiększonym popycie działało to na niekorzyść nabywców, gdyż Ministerstwo Finansów miało większą możliwość wyboru wśród konkurencyjnych ofert kupna. Resort, dostrzegając większe zainteresowanie inwestorów bonami rocznymi, zmienił strukturę swojej oferty na następny przetarg. Łączna wartość papierów przeznaczonych do sprzedaży pozostała bez zmian i wyniesie 1,2 mld zł, jednak zwiększa się z 900 mln zł do 1 mld zł pula bonów rocznych, kosztem zmniejszenia oferty papierów 26-tygodniowych.

Wobec zwiększonej przewagi popytu nad podażą, doszło do spadku rentowności handlowanych papierów. Średnia rentowność bonów o 26-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 9,875% do 9,765%, a więc o 0,11 punktu procentowego, czyli o 1,1%. Rentowność papierów rocznych spadła z 9,669% do 9,638%, a więc o zaledwie 0,03 punktu procentowego, czyli o 0,3%.