"Moim zdaniem indeksy nie powinny dalej spadać, ponieważ jest to dobry czas na uzupełnianie portfeli. Ceny takich spółek, jak PKN są dość atrakcyjne i zarządzający mogą to wykorzystywać" - powiedział Marek Sojka, główny strateg PTE PZU.
Niekórzy uczestnicy rynku liczą, że zbliżający się koniec kwartału może spowodować zwiększoną aktywność zarządzających różnego rodzaju funduszami, którzy mogą chcieć poprawić swoje stopy zwrotu.
Indeks WIG 20 spadł we wtorek o 2,3 procent do 1.347,2 punktu, czyli stracił w ciągu ostatnich dwóch sesji ponad cztery procent. TechWIG spadł o 4,3 procent i zamknął się na poziomie 624,2 punktu. Obroty wyniosły prawie 175 milionów złotych.
"Widać całkowity brak świeżego kapitału, nie ma inwestorów zagranicznych, OFE nie dostają pieniędzy z ZUS, a inwestorzy indywidualni też na razie nie chcą się angażować" - powiedział Piotr Marczewski wiceprezes Amerbrokers.
Ponadto maklerzy zwracają uwagę na to, że indeksowi WIG 20 nie udało się obronić poziomu 1.350 punktów, co może oznaczać dalsze spadki. Dodatkowo nastroje w Warszawie popsuły zniżki na europejskim i amerykańskim rynku.