Peugeot, który kontroluje też Citroena, już sprzedaje tyle samo aut, jak jego niemiecki konkurent pod swoją marką, ale jest gorszy, jeśli uwzględni się całą ofertę producenta z Wolfsburga, właściciela takich marek, jak Audi Seat czy Skoda.
Teraz Jean-Martin Folz, dyrektor generalny koncernu Peugeot, zamierza mocniej zaatakować konkurenta na jego własnym terenie. Chce zwiększyć udział w tamtejszym rynku z 4,5% do 6,5%. Głównym atutem jest model 206, najlepiej sprzedający się samochód osobowy na rynkach europejskich w ubiegłym roku.
Xavier Gunner, analityk UBS Warburg, podkreśla, że francuska firma umacnia swoją pozycję dzięki bardzo dobrym produktom. W ubiegłym roku zaoferowała klientom model 307 oraz Citroen C3. Ten pierwszy niemiecki klub samochodowy ADAC uważa za poważne zagrożenie dla Golfa. - Doskonale przewidują, jakie samochody ludzie będą kupować w przyszłości - chwali Francuzów Colin Couchman z londyńskiej firmy konsultingowej DRI WEFA. Jego zdaniem, małe modele Peugeota na "nudnym" rynku w tym segmencie są tym, czym pizza w gastronomii. Markus Pluemer z WestLBPanmure uważa, że na zdystansowanie Volkswagena Peugeot będzie potrzebował kolejnych czterech lat.
Atutem francuskiego koncernu jest silna pozycja na rynku małych samochodów z silnikiem diesla. Popyt na tego rodzaju samochody ma rosnąć, dlatego Peugeot zamierza potroić produkcję silników montowanych w Citroenach C3, Peugeotach 206 oraz Fiestach Forda.