PPI bazowy nie zmieniło się, a miał wzrosnąć o 0,1%. Kontrakty na Nasdaq nie drgnęły i są minimalnie po południowej stronie. Euroland odrobił część strat przed publikacją danych, ale i tak zmiany indeksów są niewielkie.
U nas obroty pozostają bardzo małe i nie przekroczyły jeszcze 90 mln zł, ale są rozłożone na większą liczbę spółek, niż wczoraj, gdzie połowa przypadała na Pekao. To właśnie poziom obrotów pokazuje, że nic znaczącego dziś na rynku się nie zdarzy. Zapewne w zależności od danych o zmianie produkcji przemysłowej w USA i indeksie nastrojów Uniwersytetu Michigan zakończymy sesję na niewielkim plusie lub minusie.
Analitycy spodziewają się wzrostu produkcji w lutym o 0,3%, licząc miesiąc do miesiąca i wzrostu marcowego indeksu nastrojów do 92,90 zł. Osiągnięcie takich wyników jest jak najbardziej realne, ale trzeba mieć świadomość, że wyniki gorsze od spodziewanych mają dużą szansę przełożyć się na spadki indeksów podczas dzisiejszej sesji.
Można jedynie żałować, że wczorajsze dane o zmianie poziomu zapasów nie zostały jednoznacznie zinterpretowane przez rynki w USA, co pomogłoby w określeniu aktualnych nastrojów inwestorów.
Krzysztof Stępień