Ostatnie tygodnie nie należą do przyjemnych. Kto inwestuje na giełdzie, nie tylko nie ma zbyt wielu okazji do zarobku, ale ze względu na przedłużającą się konsolidacje może czuć się trochę znudzony. Wczorajsze pierwsze godziny sesji były szczytem marazmu i tylko wizja zbliżającego się weekendu pozwoliła inwestorom wytrwać do końca sesji.

W drugiej części pojedynku było już troszkę ciekawiej. Byki walczyły o utrzymanie widocznego na wykresie wsparcia 1345-55 pkt. Poziom ten jest także dolnym ograniczeniem opisywanej wcześniej półtoramiesięcznej konsolidacji, która nie odbiega więcej niż około 30 pkt. od poziomu 1380 pkt. Każde większe odchylenie jest szybko niwelowane. Minimum sesji (1342 pkt.) zostało ustalone wprawdzie 3 pkt. poniżej wsparcia, ale były to nieliczne transakcje i już po paru minutach wróciliśmy w obszar konsolidacji.

Niemal regułą staje się ostatnio fakt, że do godziny 14.00 mamy powolne ruchy przy małym obrocie, a gdy Ameryka zaczyna się budzić, sesja na GPW staje się dużo ciekawsza. Takie uzależnienie od rynków zagranicznych zdrowe nie jest, ale "jak się nie ma, co się lubi...". A polubić wczoraj można było kolejne dobre dane makroekonomiczne z USA. Lepsze wiadomości o produkcji przemysłowej i indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan pozwoliły pod koniec sesji ustanowić nowe maksyma na 1358 pkt.

Przedłużająca się konsolidacja, zarówno ta większa półtoramiesięczna, jak i ta z tego tygodnia, nie pozwala na razie stawiać jednoznacznych prognoz. Od początku lutego każdy ruch kończy się już po kilkudziesięciu punktach, a o jego dynamice decydują bardzo często tylko rynki zachodnie lub intensywność przelewów do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Można oczywiście próbować gry na takim rynku, ale stara dobra i najbezpieczniejsza reguła trzymania się trendu nie ma ostatnio zastosowania.

Po wzroście 2 pkt. obraz wskaźników oczywiście się nie zmienił. Pozostaje czekać na wybicie z konsolidacji, w czym powinny pomóc takie wydarzenia, jak posiedzenie Fed. Rekomendacja z ostatnich tygodni dalej obowiązuje - wytrzymać.