Teraz jest wyceniany na 14,55 zł, czyli około 3% niżej, niż na piątkowym zamknięciu. Wolumen obrotu jest najwyższy od tygodnia i właśnie aktywność inwestorów połączona ze skalą zniżki może zastanawiać. Tym bardziej, że na innych dużych spółkach nadal niewiele się dzieje. Czyżby rynek znów miał dowiedzieć się jakiejś rewelacji, o której niektórzy wiedzą już dziś, bo chyba nie rekomendacja sprzedaj, wydana przez ING Barings, jest powodem do takiej zniżki? TP.S.A. po zmianach w WIG20 ma taki sam udział w indeksie, jak Pekao, przez co znaczenie Telekomunikacji dla obrazu rynku relatywnie wzrosło.

Głównie ze względu na powiększenie straty przez Tepsę WIG20 osunął się do poziomu 1353 pkt., co przekłada się na 1% stratę. To oznacza, że od wsparcia dzieli nas już niecałe 15 pkt., ale przy takiej szerokości rynku w dniu dzisiejszym nie jest ono zagrożone.

Wszystko to dzieje się przy powiększających wzrosty giełdach Eurolandu, oczekujących na kolejną dobrą sesję w USA. Na wzrostowy początek wskazują kontrakty na Nasdaq, zyskujące 17 pkt. jednocześnie warto zauważyć, iż w naszym regionie, w Budapeszcie i Pradze mamy dziś spadki. Dla rynku węgierskiego jest to piąta zniżka z kolei, dziś BUX traci 1,5% i ma najniższą wartość od 25 lutego. Już wcześniej pisałem, że te rynki od jesiennych dołków urosły mniej więcej tyle, co nasz WIG20, co wskazuje na pewną korelację zachowań w średnim terminie, choć może nie jest ona tak wyraźna w krótkim okresie.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu