Przez większą część sesji dominował trend boczny, a indeks utrzymywał się w granicach 1355-
-1360 pkt. Do większej przeceny doszło późnym popołudniem. Indeks przede wszystkim zepchnęły w dół papiery TP (-4,3%). Rynek bardzo negatywnie zareagował na obniżenie rekomendacji dla akcji spółki przez ING Barings z kupuj do sprzedaj. Analitycy tego banku wycenili jeden walor TP na 12 zł. Na zamknięciu płacono za nie po 14,4 zł.
Do najniższego poziomu od września 1993 r. spadły akcje Elektrimu. Po 14,5-proc.przecenie w poniedziałek płacono za nie już tylko 7,05 zł za walor. Tak gwałtowny spadek jest wynikiem obaw inwestorów o przyszłość spółki, która po sprzedaży aktywów może stać się mało wartościową wydmuszką. Problemy Elektrimu mogły negatywnie odbić się na wczorajszej wycenie BRE Banku (-3,5%), który po zaangażowaniu kapitałowym w akcje holdingu ponosi coraz większe ryzyko. BRE może mieć także problemy z wyegzekwowaniem udzielonych kredytów El-Netowi (spółka zależna Elektrimu Telekomunikacja). O 2,7% spadła wycena BZ WBK. Może być to jednak tylko korekta trwającego na tych akcjach od sierpnia 2001 r. silnego trendu wzrostowego. Stabilizująco na indeks wpłynęły akcje Pekao, których notowania skończyły się na poziomie piątkowego zamknięcia. Spadło zainteresowanie papierami PKN (obrót - 4 mln zł). Ich cena wzrosła zaledwie o 0,3%.
Aż o 22,9% został przeceniony Apexim. Broniąca się przed upadłością spółka zanotowała najniższy kurs w swej historii - 3,3 zł.