Przeprowadzona przez firmę Wide Learnig ankieta wykazała, że tylko ok. 30% wszystkich osób zatrudnionych w londyńskim City zostało przeszkolonych pod kątem przepisów nadzorujących miejscowy rynek finansowy. Co więcej, tylko 20% pracowników firm odpowiedzialnych za prawidłowe ich funkcjonowanie pod względem regulacji prawnych ma wystarczającą wiedzę na ten temat. Nie dziwi więc, że władze nadzorujące tamtejszy rynek nałożyły w ub.r. na firmy z City kary w łącznej wysokości 3,4 mln USD.
Wśród firm, które musiały zapłacić kary, najczęściej znajdują się mniejsze instytucje finansowe, takie jak np. Gerrard Group Plc. Nieprawidłowy nadzór działalności kosztował tę firmę inwestycyjną aż 700 tys. funtów. Kara w wysokości 540 tys. funtów dotknęła jednak również takiego potentata, jakim jest CS First Boston.
Jeśli chodzi o stan wiedzy na temat przepisów obowiązujących w City, znamienny jest przypadek londyńskiego oddziału japońskiego Bank of Tokyo Mitsubishi. Ponad połowa spośród ankietowanych 130 osób pracowników tej instytucji przyznała, że nigdy nie była szkolona z zakresu przepisów rynkowych.
Tymczasem władze nadzorujące brytyjski sektor finansowy biją na alarm, podkreślając, że taka sytuacja może się odbić na zaufaniu do miejscowych instytucji. Wskazują przede wszystkim na nieprawidłowości przy ustalaniu wysokości dywidend oraz na znaczne opóźnienia w przelewach bankowych.