Ministerstwo Zdrowia, tworząc nową listę leków refundowanych, zagroziło producentom farmaceutyków, że jeśli nie obniżą cen swoich wyrobów, to mogą one nie znaleźć się w spisie. - Firmy obniżają ceny. Skala proponowanych obniżek jest różna - od kilku do kilkudziesięciu procent - powiedziała PAP Renata Furman, rzeczniczka ministerstwa.
- Problem obniżenia cen dotyczy głównie zagranicznych koncernów. Polfa produkowała zawsze dużo tańsze leki. W naszym przypadku z listy zniknął jeden nasz farmaceutyk, a drugi został przesunięty z segmentu pełnej odpłatności do odpłatności ryczałtowej - powiedział PARKIETOWI Marcin Mizgalski, rzecznik prasowy Polfy Kutno. Jego zdaniem, nie będzie to miało znaczącego wpływu na wysokość łącznych przychodów kutnowskiej firmy. - Nie jest to dla nas duże zagrożenie - dodał. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Polfa Kutno zanotowała 193,5 mln zł przychodów, 33 mln zł zysku operacyjnego i 17 mln zł zysku netto.
Nieco większe straty może ponieść jeleniogórska spółka, choć na pewno nie wpłyną one znacząco na poziom przychodów. - Według mnie nie należy spodziewać się dużego spadku obrotów. W rozmowach z przedstawicielami Jelfy padały stwierdzenia o możliwym spadku sprzedaży o kilka procent. Z dokładnymi wnioskami należy jednak poczekać na oficjalne ogłoszenie listy - powiedziała Anna Hess, analityk branży farmaceutycznej CDM Pekao SA. Jelfa zamknęła 2001 r. przychodami na poziomie 243 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 27,1 mln zł, a zysk netto 31,4 mln zł.
Specjaliści z branży farmaceutycznej nie negują konieczności zmian w liście leków refundowanych, które mają na celu obniżenie ich cen. Jednak na pewno te zmiany wywołają spore zamieszanie na rynku. Wydaje się, że duże problemy mogą mieć hurtownicy i apteki, którym mogą znacznie spaść marże.