W pierwszej połowie roku obrachunkowego, zakończonej 31 grudnia, największy włoski bank inwestycyjny - Mediobanca - osiągnął zysk przed opodatkowaniem wynoszący 272 mln euro, co oznaczało wzrost o 36%. Wynik ten uznano za korzystny, zwłaszcza że słaba aktywność gospodarcza nie stwarzała w tym okresie korzystnych warunków dla sektora bankowego.
Mediobanca zarobił najwięcej dzięki sprzedaży części posiadanych aktywów. Transakcje te przyniosły łączny zysk w wysokości 462 mln euro, z czego 430 mln euro uzyskano rezygnując z 15-proc. udziału w spółce Montedison. Nabyła go grupa inwestorów, której przewodzi Fiat.
Jaśniejszym punktem był wzrost o 8,9% do 219,8 mln euro wpływów z oprocentowania. Bank mógł się też pochwalić podwojeniem do 7,4 mld euro wartości fuzji i przejęć, przy których świadczył usługi doradcze. Natomiast dochody z opłat i prowizji netto zmniejszyły się o 11%, do 100,4 mln euro. Mediobanca musiał też spisać na straty część posiadanego pakietu akcji i w efekcie jego wartość zmalała o 319,3 mln euro. Powierzone tej instytucji aktywa wynosiły w końcu 2001 r. 3,1 mld euro wobec 3,5 mld euro rok wcześniej.
Wyniki banku pogorszyły się w okresie od października do grudnia ub.r. Poniósł on wówczas stratę w kwocie 49,6 mln euro wobec zysku przed opodatkowaniem, który rok wcześniej wyniósł 50,4 mln euro.
Czołowi udziałowcy Mediobanca domagają się jego reorganizacji, dzięki której mógłby zwiększyć efektywność i odzyskać czołową pozycję na włoskim rynku usług inwestycyjnych. Niekwestionowaną przez pół wieku dominację tej instytucji podważyli w ostatnich latach zagraniczni konkurenci, tacy jak Lazard i Goldman Sachs Group.