Wczorajsze transakcje akcjami specjalizującego się w produkcji wyrobów gumowych (m.in. uszczelki, paski klinowe) Sanoka były najprawdopodobniej umówione. Handel papierami spółki stanowił wczoraj aż 95% obrotów na rynku jednolitym.
W sierpniu ubiegłego roku fundusze wchodzące w skład DWS Polska TFI informowały, że mają 330 tysięcy akcji Stomilu Sanok, czyli 7,29% kapitału zakładowego (taki sam udział w ogólnej liczbie głosów). Natomiast na początku tego tygodnia Deutsche Bank poinformował, że poprzez swoje fundusze, zarządzane przez DWS Polska, posiada już tylko 180 tys. akcji, co stanowi 3,98% kapitału zakładowego.
Głównym inwestorem Stomilu Sanok są fundusze zarządzane przez Enterprise Investors, mające ok. 70% walorów firmy. Starają się one znaleźć dla niej docelowego inwestora strategicznego. Po to wynajęta została firma doradcza PricewaterhouseCoopers, która informowała ostatnio, że otrzymała oferty na zakup akcji Stomilu zarówno od międzynarodowych inwestorów branżowych, jak również od grupy menedżerskiej. Odkupienie kontrolnego pakietu od funduszy ma się odbyć w drodze wezwania do sprzedaży akcji.
W bieżącym roku spółka, zgodnie z przedstawioną prognozą wyników finansowych, zamierza na poziomie operacyjnym zarobić 19,2 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 237 mln zł. Zysk netto ma wynieść 14,1 mln zł. Na inwestycje firma zamierza przeznaczyć 19 mln zł.
Od początku 2000 r. obroty akcjami Sanoku są niskie. Spada też ich kurs. Jeszcze w kwietniu 2000 r. cena akcji wynosiła ok. 40 zł. Na zamknięciu wczorajszej sesji kurs walorów, po niewielkim wzroście, wyniósł 27,9 zł.