Już od pewnego czasu Komisja Europejska naciskała na rząd, aby zwiększył limit, który umożliwia funduszom emerytalnym inwestowanie na zagranicznych rynkach tylko pięć procent aktywów.
Zdaniem analityków rozluźnienie tego limitu mogłoby zaszkodzić warszawskiej giełdzie, gdzie fundusze ulokowały prawie 30 procent swoich aktywów, które przekraczają 20 miliardów złotych. Podobne obawy wiążą się z krajowym rynkiem obligacji.
Polski rząd stoi na stanowisku, że pieniądze zgromadzone przez fundusze należą do sektora publicznego, co daje państwu prawo do decydowania w co i gdzie powinny być inwestowane.
W ubiegłym roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przekazał na konta 18 funduszy emerytalnych 8,7 miliarda złotych.
Jednak kraje piętnastki zleciły Komisji Europejskiej przygotowanie raportu, który oceniłby słuszność polskiego stanowiska.