USA w bezruchu
Amerykańskie rynki akcji zastygły w bezruchu. Oznacza to, że pozytywne i negatywne informacje w odczuciu inwestorów równoważą się. Z jednej strony, sygnały zbliżającego się ożywienia są coraz bardziej ewidentne. Pojawiają się nawet wypowiedzi, że w pierwszym kwartale tego roku PKB wzrośnie w tempie 5%.
Przypomina to najlepsze czasy z lat 1999-2000, kiedy w takim tempie rozwijała się gospodarka. Po raz pierwszy od roku wzrosła wielkość zapasów, jakie trzymają amerykańskie korporacje w swoich magazynach. W styczniu zapasy zwiększyły się o 0,2% i jest to pierwszy ruch w górę od grudnia 2000 roku. Sektor przedsiębiorstw również wykazuje oznaki wychodzenia na prostą. Produkcja przemysłowa wzrosła po raz pierwszy od 18 miesięcy (wzrost o 0,3%). Jeszcze lepiej jest w sektorze technologicznym, ponieważ produkcja przemysłowa zwiększyła się o 1,2% w lutym. Wydatki konsumpcyjne rosną, wskaźniki nastrojów konsumentów świadczą, że optymistycznie postrzegają oni przyszłość. Gdyby wziąć pod uwagę tylko te dane, należałoby oczekiwać, że rynki akcji za oceanem czeka okres poprawy koniunktury.
Czynnik ryzyka
Niestety, tak oczywiste wnioski byłyby dezorientujące, ponieważ nie brak również informacji negatywnych, stanowiących czynnik ryzyka dla inwestorów. Na wykresach amerykańskich rynków akcji widać oznaki słabości strony popytowej. S&P 500 bez powodzenia zmagał się w marcu z oporem na wysokości 1180 pkt. Po raz trzeci próba ta okazała się bezowocna (wcześniej fiasko testu tego oporu miało miejsce w grudniu 2001 i styczniu 2002 r.). Podobnie zresztą zachowuje się jeszcze szerszy indeks - Wilshire 5000. 11 000 pkt. jest barierą nie do pokonania. Fala ożywienia, zainicjowanego w lutym tego roku, nie doprowadziła Nasdaq Composite nawet do wierzchołka lokalnego na wysokości 2050 pkt. To oznaka, że na rynku technologicznym działo się najgorzej. Zmalała także aktywność kupujących blue chips. Średnią przemysłową (DJIA), która jako jedyna z amerykańskich indeksów przełamała szczyt styczniowy (10 300 pkt.), na dobre zatrzymał opór w postaci maksimów lokalnych z czerwca i lipca 2001 roku (10 700 pkt.).