Analitycy tłumaczyli wzrost ceny ropy oznakami poprawy koniunktury w światowej gospodarce, a przede wszystkim w USA, co przejawia się z zwiększonym popycie na ropę. Ponadto pozytywnym czynnikiem była niedawna zapowiedź OPEC, iż utrzyma na dotychczasowym poziomie eksport ropy. Rynek zaczął też odczuwać skutki zrealizowania przez tę organizację zapowiedzianego już na początku br. zmniejszenia dostaw o 1,5 mln baryłek dziennie.

W ostatnim tygodniu o ponad 1% zdrożało złoto. Za uncję tego kruszcu płacono w piątek ok. 294 USD. Analitycy wskazywali na kilka czynników przemawiających za lekką zwyżką notowań, wśród których wymieniali przede wszystkim słabość japońskiego jena przy jednoczesnym zwiększeniu fizycznego popytu na ten kruszec. Prawie nie zmieniły się natomiast w ostatnich dniach ceny miedzi. Tona tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała w piątek w Londynie ok. 1640 USD, wobec 1631 USD tydzień wcześniej.