Reklama

Mostostal Warszawa kluczem do kasy UE

Z Neilem Balfourem, prezesem zarządu Mostostalu Warszawa, rozmawia Grzegorz Zybert

Publikacja: 26.03.2002 07:33

Mostostal, jako jedna z nielicznych firm budowlanych, wypracował w ubiegłym roku zysk netto. Co na to wpłynęło?

Podstawą uzyskanych wyników były działania restrukturyzacyjne, które rozpoczęliśmy w połowie 2000 r. A trzeba pamiętać, że były one bardzo głębokie i dość bolesne. Dobre wyniki to także efekt konserwatywnego podejścia do prowadzenia firmy. Oczywiście, znaczący wpływ na ostateczne zyski miała sprzedaż naszego biurowca, choć myślę, że i bez tej transakcji zamknęlibyśmy rok na plusie.

Jakie to były działania restrukturyzacyjne?

Ten proces należy rozpatrywać na trzech płaszczyznach. Po pierwsze, racjonalizacja zatrudnienia. Druga kwestia to zmiana mentalności ludzi zajmujących się zarządzaniem projektami. Kolejny element, który został praktycznie całkowicie zmieniony, to ofertowanie. Udało nam się je znacznie usprawnić, co pozwala z większym optymizmem patrzeć na możliwość pozyskiwania nowych kontraktów. Restrukturyzację udało nam się przeprowadzić bez podwyższenia kapitału. Oczywiście, korzystaliśmy z doświadczenia i wsparcia Acciony, która dostarcza know-how oraz gwarantuje i poręcza nasze działania.

Czy to oznacza, że teraz potrzebne już będzie dokapitalizowanie?

Reklama
Reklama

Na razie na pewno nie. Kapitał może być nam potrzebny dopiero wtedy, gdy Mostostal pozyska duże przedsięwzięcia do realizacji.

A jak przedstawia się restrukturyzacja grupy kapitałowej?

Prawdą jest, że w ub.r. więcej uwagi poświęciliśmy spółce-matce. Faktem jest także, że rentowność spółek z grupy jest niższa niż Mostostalu Warszawa. Ale w holdingu mamy firmy specjalizujące się w robotach żelbetowych, produkcji i montażu konstrukcji stalowych, obsłudze przemysłu chemicznego czy energetyki. Nie chcemy tego utracić. Podjęliśmy także działania mające na celu rozszerzenia naszej działalności o budownictwo drogowe. Obecnie skoncentrujemy się na zwiększeniu rentowności spółek zależnych oraz poprawie i koordynacji działań marketingowych całej grupy.

Jak docelowo będzie wyglądać grupa, ile firm będzie liczyć?

Nie mamy jasno określonej docelowej liczby spółek zależnych. Dalsze procesy konsolidacyjne w holdingu będą zależały od rozwoju branż, w których nasze firmy działają. Najważniejszym celem jest jednak poprawa efektywności działania całego holdingu.

Jakich wyników można zatem oczekiwać w tym roku, który - według wielu opinii - ma być najgorszy dla branży budowlanej?

Reklama
Reklama

Nabraliśmy o wiele większej pewności i zaufania do własnych możliwości. Po raz pierwszy od momentu, kiedy związałem się z Mostostalem Warszawa, jestem przekonany, że możemy wygrywać wiele kontraktów konkurując skutecznie wartością techniczną i ceną. Jest jednak bardzo trudno prognozować poziom sprzedaży na koniec roku, bowiem staramy się o pozyskanie kilku kontraktów o dużej wartości. Jeżeli choć część z nich będzie realizował Mostostal; to będziemy mogli mówić o wspaniałym roku.

A jakie jest obecnie wypełnienie portfela zamówień?

Portfel zamówień wygląda lepiej niż w analogicznym okresie 2001 r., choć na pewno nie jest tak wysoki, jak byśmy sobie tego życzyli.

Czy w tym roku można się spodziewać kontraktów realizowanych dla NATO, na które liczy wiele giełdowych firm budowlanych?

Myślę, że kwestia budowy infrastruktury obronnej w ramach NATO to niedaleka przyszłość, lecz nie sądzę, aby poważne prace rozpoczęły się już w tym roku. Cały czas oczywiście śledzimy ten proces. Na obecnym etapie Mostostal prowadzi prace konsultingowe i pełni rolę inwestora zastępczego dla baz morskich, ale mamy nadzieję, że uda nam się pozyskać kontrakty wykonawcze w innych obszarach.

Na jakich dziedzinach budownictwa Mostostal się skoncentruje w br.?

Reklama
Reklama

Najważniejsze dla nas będą budownictwo drogowo-mostowe, lotniska oraz szeroko rozumiane budownictwo ogólne. Naszym podstawowym atutem jest budowa mostów i obiektów inżynieryjnych. Bardzo nam zależy, aby rozszerzyć to o budowę dróg. Pierwszy tego typu kontrakt, dotyczący obwodnicy Wolina, zawarliśmy kilka tygodni temu. W przetargu startowaliśmy wraz z NECSO, spółką zależną Acciony.

Jak Pan ocenia plany rządu dotyczące przeznaczenia znacznych środków na budowę dróg?

Wydaje mi się, że to dobry pomysł. Trafna wydaje się także koncepcja pozyskania części finansowania z winiet.

Ubiegły rok spółka zamknęła zyskiem netto. Czy można spodziewać się dywidendy?

Nie określiliśmy jeszcze ostatecznie polityki w tej kwestii, jednak uważam, że gdy firma generuje zyski, powinna płacić dywidendę. To dobra zasada.

Reklama
Reklama

Jak układa się współpraca z inwestorem strategicznym? Dotychczas nie zawarliście bowiem wspólnie znaczących kontraktów.

Współpraca układa się wspaniale. Trzeba pamiętać, że Acciona jest matką ogromnej grupy, a Mostostal jest relatywnie małą firmą i jest to niewielka inwestycja w portfelu Hiszpanów. Jednak Acciona bardzo serio traktuje inwestycję w naszą spółkę, postrzegając ją jako furtkę do środków z Unii Europejskiej. Zwłaszcza teraz, kiedy hiszpańskie firmy dość mocno ucierpiały na rynku południowoamerykańskim.

Elektrim, w związku ze znacznie poważniejszymi problemami, nie poświęca już dużej uwagi Mostostalowi i wydaje się, że sprzeda swój pakiet. Czy zatem Acciona może kupić walory od warszawskiego konglomeratu?

Myślę, że Elektrim sprzeda w niedługim czasie nasze akcje. Najbardziej naturalnym kupcem wydaje się Acciona. Jednak według mojej wiedzy, żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Czy mógłby Pan przybliżyć obecną sytuację firmy Wola Park, która dysponuje atrakcyjnym gruntem w Warszawie?

Reklama
Reklama

Staliśmy się właścicielem działki o doskonałej lokalizacji za korzystną cenę. Obecnie rozważamy trzy scenariusze. Po pierwsze, możemy zbudować tam nową siedzibę samodzielnie. Jest też drugie rozwiązanie - znalezienie partnera do realizacji projektu developerskiego. Rozważana jest także sprzedaż działki. Moim zdaniem, najbardziej prawdopodobne będzie połączenie tych trzech możliwości. Myślę, że ta kwestia rozstrzygnie się na pewno w tym roku.

Wasza spółka zależna Mostostal Płock zaproponuje wypłatę 50 gr dywidendy, co oznacza, że Mostostal Warszawa otrzymałby 500 tys. zł. Czy będziecie głosować za wypłatą dywidendy?

Tak, będziemy głosować za takim podziałem zysku Mostostalu Płock. Myślę, że każda firma, kiedy tylko sytuacja na to pozwala, powinna dbać o swoich akcjonariuszy, zarówno większościowych, jak i mniejszościowych.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama