Mimo że w minionym tygodniu obroty wyniosły średnio 45,3 mln euro (164 mln zł) i były wyższe niż poprzednio o blisko 10%, trudno jednak mówić o przełomie. Pewne nadzieje na poprawę przyniosła sesja piątkowa, a jednoczesne zwyżki indeksów na innych giełdach naszego regionu mogą wskazywać na wzrost aktywności kapitału zagranicznego. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to wkrótce powinniśmy być świadkami zdecydowanego zwiększenia obrotów - "zagranica" zazwyczaj atakuje agresywnie, powodując gwałtowny skok obrotów i silny wzrost kursów.
Cechą charakterystyczną ub. tygodnia był zdecydowany spadek udziału akcji wchodzących w skład WIG20 w całkowitych obrotach akcjami. Wyniósł on 85,6% (spadek o 6,6%) i był najniższy od początku lutego. Trudno się temu dziwić, gdyż zachowanie naszych blue chipów nie skłaniało do zachwytu.
Prawdziwą huśtawkę nastrojów obserwujemy od 5 tygodni wśród drobnych inwestorów. Udział transakcji o najniższej wartości w obrotach jest co prawda dość niski i oscyluje w przedziale 4,3-5,6%, jednak zmienia się skokowo w poszczególnych tygodniach, na przemian rosnąc lub spadając o kilkanaście procent. W minionym tygodniu wzrósł o nieco ponad 6%. Jeszcze większą dynamiką charakteryzują się zmiany udziału transakcji średnich - ostatnio wzrost o 17%, co można uznać za częściowe odreagowanie poprzedniego spadku aż o 28%. To nie świadczy najlepiej o nastrojach wśród "spekulantów".
Także najwięksi gracze nie są zdecydowani. Gdy przed dwoma tygodniami udział transakcji o największej wartości wzrósł o ponad 22%, osiągając poziom najwyższy od blisko roku, wydawało się, że można oczekiwać bardziej zdecydowanych ruchów na rynku. Tak jednak się nie stało, w minionym tygodniu zaś udział tych transakcji w obrotach spadł prawie o 9%.
O niewielkiej aktywności inwestorów świadczą dane dotyczące liczby i wartości zawieranych transakcji. Średnia liczba transakcji na sesję - mimo wzrostu o ponad 18% - wciąż pozostaje na bardzo niskim poziomie i ulega sporym wahaniom. Podobne zjawisko występuje w przypadku średniej wartości transakcji. Warto jednak zauważyć, że w ostatnich trzech tygodniach wzrostowi liczby transakcji towarzyszy spadek średniej wartości transakcji, a gdy liczba transakcji maleje, rośnie ich średnia wartość. Zjawisko to pozostaje w wyraźnym związku ze zmianami aktywności dużych inwestorów - gdy udział dużych transakcji w obrotach obniża się, następuje jednoczesny dynamiczny wzrost średniej liczby transakcji.