Reklama

Odwrót od blue chipów?

Od pięciu tygodni średnia wartość obrotów na sesję oscyluje w przedziale 41-51 mln euro (150-189 mln zł) i przez ten czas nic nie było w stanie wyrwać naszego rynku z marazmu. Indeks największych spółek poruszał się w trendzie horyzontalnym o szerokości ok. 70 pkt., z czego z pewnością niewielu inwestorów może być zadowolonych.

Publikacja: 26.03.2002 08:34

Mimo że w minionym tygodniu obroty wyniosły średnio 45,3 mln euro (164 mln zł) i były wyższe niż poprzednio o blisko 10%, trudno jednak mówić o przełomie. Pewne nadzieje na poprawę przyniosła sesja piątkowa, a jednoczesne zwyżki indeksów na innych giełdach naszego regionu mogą wskazywać na wzrost aktywności kapitału zagranicznego. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to wkrótce powinniśmy być świadkami zdecydowanego zwiększenia obrotów - "zagranica" zazwyczaj atakuje agresywnie, powodując gwałtowny skok obrotów i silny wzrost kursów.

Cechą charakterystyczną ub. tygodnia był zdecydowany spadek udziału akcji wchodzących w skład WIG20 w całkowitych obrotach akcjami. Wyniósł on 85,6% (spadek o 6,6%) i był najniższy od początku lutego. Trudno się temu dziwić, gdyż zachowanie naszych blue chipów nie skłaniało do zachwytu.

Prawdziwą huśtawkę nastrojów obserwujemy od 5 tygodni wśród drobnych inwestorów. Udział transakcji o najniższej wartości w obrotach jest co prawda dość niski i oscyluje w przedziale 4,3-5,6%, jednak zmienia się skokowo w poszczególnych tygodniach, na przemian rosnąc lub spadając o kilkanaście procent. W minionym tygodniu wzrósł o nieco ponad 6%. Jeszcze większą dynamiką charakteryzują się zmiany udziału transakcji średnich - ostatnio wzrost o 17%, co można uznać za częściowe odreagowanie poprzedniego spadku aż o 28%. To nie świadczy najlepiej o nastrojach wśród "spekulantów".

Także najwięksi gracze nie są zdecydowani. Gdy przed dwoma tygodniami udział transakcji o największej wartości wzrósł o ponad 22%, osiągając poziom najwyższy od blisko roku, wydawało się, że można oczekiwać bardziej zdecydowanych ruchów na rynku. Tak jednak się nie stało, w minionym tygodniu zaś udział tych transakcji w obrotach spadł prawie o 9%.

O niewielkiej aktywności inwestorów świadczą dane dotyczące liczby i wartości zawieranych transakcji. Średnia liczba transakcji na sesję - mimo wzrostu o ponad 18% - wciąż pozostaje na bardzo niskim poziomie i ulega sporym wahaniom. Podobne zjawisko występuje w przypadku średniej wartości transakcji. Warto jednak zauważyć, że w ostatnich trzech tygodniach wzrostowi liczby transakcji towarzyszy spadek średniej wartości transakcji, a gdy liczba transakcji maleje, rośnie ich średnia wartość. Zjawisko to pozostaje w wyraźnym związku ze zmianami aktywności dużych inwestorów - gdy udział dużych transakcji w obrotach obniża się, następuje jednoczesny dynamiczny wzrost średniej liczby transakcji.

Reklama
Reklama

Warto również zwrócić uwagę na gwałtowny wzrost spreadu. W minionym tygodniu średnia rozpiętość między ofertami kupna i sprzedaży zwiększyła się z 45 do 63 pkt. bazowych (wzrost aż o 40%), osiągając poziom najwyższy od połowy grudnia 2001 r. Trudno wskazać przyczyny tego zjawiska. W przeszłości było ono typowe dla okresów, w których mieliśmy do czynienia z dynamiczną zmianą wartości indeksu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama