Reklama

Fundusze dostaną obligacje

Dzisiaj rada nadzorcza ZUS ma podjąć decyzję, w jaki sposób zostanie rozwiązana sprawa ok. 7,3 mld zł zaległości wobec funduszy emerytalnych. Zarząd Zakładu chce, aby dług ten przejął Skarb Państwa i przekonwertował go na obligacje, które miałyby zostać zaliczkowo przekazane poszczególnym funduszom. Przekazane kwoty będą dopisywane do rachunku klienta funduszu wtedy, gdy ZUS będzie w stanie go zidentyfikować.

Publikacja: 27.03.2002 07:38

W latach 1999-2001, gdy Zakład Ubezpieczeń Społecznych ze względu na niesprawny system informatyczny nie był w stanie zidentyfikować wszystkich napływających składek i przypisać ich konkretnym ubezpieczonym, narósł jego dług wobec OFE w wysokości ok. 5,5 mld zł plus 1,8 mld zł karnych odsetek. Teraz i rząd, i ZUS chcą tę sprawę załatwić. Dzisiaj propozycje zarządu Zakładu ma omawiać jego rada nadzorcza.

- Zarząd chce, aby te długi przejął Skarb Państwa, przekonwertował je na obligacje i przekazał funduszom emerytalnym - powiedział PARKIETOWI Andrzej Januszewicz, przewodniczący rady nadzorczej ZUS. - Dzięki temu przestaną narastać odsetki. A ZUS do końca 2003 r. ma czas na wyjaśnienie sprawy wszystkich zaległych składek.

Zgodnie z planem, fundusze miałyby dostawać obligacje na zasadzie zaliczki - np. proporcjonalnie do udziału w rynku. W ten sposób zostałoby rozdzielonych ok. 80% zaległych sum, a reszta byłaby przydzielana w trakcie ostatecznej identyfikacji klientów i składek.

W tej chwili głównym problemem jest to, jak duże są te zaległości. Dane resortu pracy, mówiące o łącznej kwocie 7,3 mld zł, to jedynie szacunki. Tak naprawdę bowiem ZUS nie jest w stanie tego policzyć.

Na razie członkowie rady nadzorczej - jak powiedział A. Januszewicz - nie wiedzą, jak rozwiązać ten problem. Zarząd Zakładu dopiero dzisiaj ma przedstawić swoje propozycje w tej sprawie. Od tego, jakie one będą, zależy to, czy dojdzie do spłaty zaległości wobec OFE.

Reklama
Reklama

Nie do końca wiadomo, jakimi obligacjami Zakład miałby spłacić zaległości. Wprawdzie resort pracy chciałby, aby były to papiery o zmiennym kuponie, uzależnionym od rocznych bonów skarbowych, i nie wyklucza nawet emisji nowych rodzajów takich obligacji, ale ostatnie słowo w tej sprawie ma resort finansów. - Wszystko zależy od tego, ile mielibyśmy tych zobowiązań skonwertować - powiedział Piotr Marczak, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów. - Jeśli byłaby to duża kwota, konwertowana na raz, to nie można wykluczyć dodatkowych emisji. Jeśli byłyby to kwoty niewielkie, konwertowane co jakiś czas, można to zrobić poprzez asymilację.

W tym ostatnim wypadku resort finansów korzystałby albo z już dostępnych na rynku papierów, albo z takich, które miałyby identyczne parametry.

Jednak takie rozwiązanie, jak zaproponowane przez zarząd ZUS, ma jedną wielką wadę - przeciwne są jej towarzystwa emerytalne, zarządzające OFE. - Ta operacja nie prowadzi do przyspieszenia tego, co jest podstawowym zadaniem ZUS, czyli do usprawnienia identyfikacji pieniędzy i rachunków ubezpieczonych, zarówno jeśli idzie o składkę bieżącą, jak i zaległą - powiedział Tomasz Bańkowski, prezes PTE Pekao i zarazem prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. - Proces ten pozbawia emerytów należnych im składek. I wprawdzie polepszy sytuację ZUS jako państwowego agenta transferowego, ale zwiększy koszty OFE i całego systemu.

Przedstawiciele PTE nie kryją, że dla nich najlepszym rozwiązaniem byłaby pełna identyfikacja składek i klientów i dopiero po niej - spłata zaległości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama