Główny indeks wzrósł wczoraj o 0,8%, do 1339 pkt., co w dużej mierze mogło być zasługą napływu we wtorek z ZUS do OFE 230 mln zł. Zwyżka WIG20 byłaby większa, gdyby nie spadek kursu akcji Pekao. Inwestorzy, mimo dementi EBOiR-u, obawiają się, że sprzeda on wkrótce swój 6,6-proc. pakiet akcji tego banku. Kurs Pekao, prawie dorównującego swą kapitalizacją największej spółce na giełdzie - Telekomunikacji Polskiej, spadł o 2,4%, do 103,5 zł. Największy obrót, podobnie jak we wtorek, zanotowano jednak na TP SA (51,7 mln zł). Akcje tej spółki, mimo 3,1-proc. zwyżki nadal znajdują się w trwającym od stycznia trendzie spadkowym.
Przez większą część sesji taniał Elektrim. Cena 400 mln euro, jaką prawdopodobnie otrzyma za sprzedaż udziałów w Elektrimie Telkomunikacja, jest poniżej oczekiwań inwestorów. Pod koniec sesji pojawił się jednak popyt na walory spółki, dzięki czemu ich kurs ostatecznie wzrósł o 1,8%. Być może akcje nadal dokupuje BRE Bank, który wczoraj poinformował, że kontroluje już 13% akcji Elektrimu.
O ponad 1% zdrożały papiery PKN Orlen i KGHM. Nadal rośnie na GPW sektor bankowy. Tym razem najsilniejszy okazał się BZ WBK (+2,7%). Duże obroty zanotowano na Kredyt Banku (+2,5%). W transakcjach pakietowych właściciela zmieniło prawie 1,5 mln jego akcji. Kupującym papiery mógł być belgijski KBC.
W branży informatycznej nadal tracą na wartości akcje podzielonego Optimusa.