Reklama

Będzie oferta publiczna PZU

Jeśli rząd opowie się za odstąpieniem od umowy z Eureko w sprawie sprzedaży inwestorowi 21% akcji PZU, minister skarbu będzie realizował porozumienie z kwietnia ub.r., przewidujące publiczną ofertę polskiego ubezpieczyciela. Kiedy do niej dojdzie? Raczej nieprędko. - Najpierw trzeba przygotować prospekt emisyjny - przypomina w rozmowie z PARKIETEM minister Kaczmarek. Na razie nie wiadomo nawet, kto miałby go przygotować.

Publikacja: 28.03.2002 08:08

Rząd przełożył obrady w sprawie dalszej prywatyzacji PZU. W najbliższym czasie ma się jednak zdecydować, czy sprzedać Eureko 21% akcji, czy odstąpić od umowy w tej sprawie. Plany ministra skarbu są jasne i - na razie - niezmienne: uważa on, że rząd nie powinien oddawać kontroli nad PZU konsorcjum Eureko i BIG-BG. Czy zaproponuje zatem Radzie Ministrów odstąpienie od umowy z października ub.r. przewidującej sprzedaż inwestorowi w trybie niepublicznym 21% akcji PZU za 2,77 mld zł? - Nie odpowiem na to pytanie. Decyzje w tej sprawie należą do Rady Ministrów - mówi PARKIETOWI Wiesław Kaczmarek.

Co będzie, jeżeli rząd opowie się za odstąpieniem od październikowego kontraktu? Z prawnego punktu widzenia sprawa jest dość oczywista. Takie uprawnienie przysługuje obu stronom porozumienia.

Ale problem dalszej prywatyzacji PZU nadal będzie aktualny. W takim przypadku obowiązywać będzie bowiem porozumienie między MSP i Eureko z kwietnia 2001 r. Jego zmiana byłaby możliwa za zgodą obu stron, ale MSP na akceptację Eureko nie może raczej liczyć. Umowa ta przewiduje ofertę publiczną akcji PZU i zaproponowanie w jej ramach 21% akcji towarzystwa konsorcjum Eureko na takich warunkach, na jakich walory mieliby kupować inwestorzy finansowi.

Rzecz w tym, że nie wiadomo, kiedy MSP będzie chciało przeprowadzić ofertę publiczną i na jakich warunkach. Minister skarbu w rozmowie z PARKIETEM potwierdził, że zmiana umowy z kwietnia ub.r. wymaga uzgodnienia z inwestorem. Jeśli inwestor na takie uzgodnienia się nie zgodzi, to wtedy - jak uważa minister - należy tę umowę wykonać. Kiedy zatem dojdzie do oferty PZU? - Jak będzie gotowy prospekt emisyjny - twierdzi minister.

Taki dokument powstał w zeszłym roku, ale nie został wykorzystany. W praktyce spółka, chcąc przeprowadzić ofertę, musi opracować nowy dokument.

Reklama
Reklama

Kiedy zatem doradcy ministra wznowią prace nad tym dokumentem? - Najpierw trzeba ich wybrać, a zatem rozpisać przetarg - mówi minister. I dodaje, że nie podjął jeszcze decyzji, kiedy mogłoby dojść do rozpisania przetargu. - Nie zastanawiałem się jeszcze nad terminami - przyznaje. Informuje także, że w rozmowach z Eureko nie proponował żadnych konkretnych terminów publicznej oferty. W ostatnich wypowiedziach sugerował jednak, że będzie ona możliwa raczej w przyszłym niż w tym roku.

MSP się nie spieszy. Publiczna sprzedaż akcji na warunkach uzgodnionych w kwietniu ub.r. oznaczałaby przejęcie kontroli nad PZU przez Eureko, bo konsorcjum wraz BIG-BG już ma 30% akcji PZU, a kwietniowe porozumienie gwarantuje mu objęcie dalszych 21% akcji. - Umowa jest dosyć jednoznaczna w tej kwestii - przyznaje minister. Pytany, czy w takim przypadku nadal uważa, że Eureko nie powinno przejąć kontroli nad PZU, odpowiada: - Tak. Taka jest moja opinia w tej sprawie.

Ale wielokrotnie deklarował ostatnio wolę rozmawiania z inwestorem na temat tego, kiedy i na jakich zasadach mógłby on uzyskać większość w towarzystwie.

W miniony czwartek doszło do rozmów przedstawicieli Eureko i MSP. Nie przyniosły żadnych rezultatów. Negocjacje mają być kontynuowane w I dekadzie kwietnia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama