Zeszły rok zakończył się źle dla warszawskiej firmy kontrolowanej przez Mostostal Export (posiada ponad 65% akcji i głosów). Przychody ze sprzedaży wyniosły 67 mln zł i były o ponad 1/3 niższe niż rok wcześniej. Spółka, która w ostatnich latach przynosiła zyski netto, zanotowała w 2001 r. stratę na poziomie 4,6 mln zł. - Na słabe wyniki miały wpływ trzy czynniki. Po pierwsze, ogólna recesja i zmniejszenie inwestycji, co skutkowało brakiem nowych kontraktów. Druga sprawa to kosztowna restrukturyzacja. Na to nałożyły się jeszcze kłopoty finansowe naszego dłużnika, spółki Progress Construction Holding, co zmusiło nas do utworzenia rezerw - mówi PARKIETOWI prezes Misztal.

W ramach restrukturyzacji spółka zmieniła strukturę organizacyjną, wprowadziła controling. Obecnie wdraża zintegrowany system wspomagający zarządzanie. Nie obyło się także bez redukcji zatrudnienia. W ubiegłym roku pracę straciło 170 z liczącej 720 osób załogi. W tym roku zwolniono dalszych 50 osób i zdaniem prezesa spółki na razie to wystarczy. - Planujemy, że w tym roku koszty ogólnego zarządu zostaną obniżone o ponad 1/3 i wyniosą 6,5 mln zł - dodaje szef Elektromontażu.

Jego zdaniem, na rynku widać już pierwsze oznaki poprawy sytuacji. Na przełomie stycznia i lutego był dołek, a w marcu spółka pozyskała kilka wartościowych zleceń. - Widać, że poziom inwestycji wzrasta - uważa prezes Misztal. W tym roku spółka chce rozwijać sprzedaż urządzeń dla energetyki i kopalni węgla brunatnego, gdzie pozycja firmy jest bardzo mocna.

Ważnym źródłem przychodów staje się powoli eksport. - Szacuję, że w tym roku sprzedaż zagraniczna wzrośnie do prawie 10% łącznych przychodów. Główne kierunki eksportu to Niemcy, kraje basenu Morza Śródziemnego i Europa Środkowowschodnia - mówi prezes Misztal.