Zdaniem ekonomistów, marcowa wielkość indeksu jest kolejnym symptomem ożywienia w gospodarce dwunastu państw członkowskich europejskiej unii walutowej po spadku w ostatnim kwartale 2001 r. ich łącznego produktu krajowego brutto o 0,2%. Był on wówczas pierwszym tak wyraźnym symptomem załamania koniunktury od prawie dziewięciu lat

Komisja Europejska szacuje wzrost gospodarczy w II kwartale br. na 0,7%. Nadzieje te wzmacnia coraz większe zaufanie do gospodarki, okazywane przez przedsiębiorców z Niemiec, Francji i Włoch. Dobrej myśli są też poszczególne firmy, które liczą na wzrost zamówień oraz produkcji. Niektóre z nich przestrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem, nie oczekując jeszcze w tym roku poprawy wyników finansowych.

Podstawowym bodźcem pozostaje ożywienie w USA, które są rynkiem zbytu dla jednej piątej europejskiego eksportu. Zdaniem ekspertów, wzrost gospodarczy może tam osiągnąć w tym roku 4,2%.

Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberga uważają, że podczas czwartkowego posiedzenia rada Europejskiego Banku Centralnego pozostawi na dotychczasowym poziomie (3,75%) podstawową stopę procentową. Zdaniem inwestorów, jej podwyższenia można spodziewać się w czerwcu. Przemawiają za tym notowania w transakcjach terminowych.

Perspektywa zaostrzenia za kilka miesięcy polityki pieniężnej wiąże się z możliwością utrzymania inflacji powyżej 2% założonych przez EBC. Jej spadek staje się wątpliwy ze względu na rosnące ceny ropy naftowej pod wpływem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.