Niewiele dobrego można powiedzieć o wczorajszej sesji. Byki się nie popisały, dopuszczając do spadku cen i ponownego zbliżenia się wykresów kontraktów i indeksu do poziomów wsparcia. Jedynym usprawiedliwieniem jest mały obrót, który osłabia negatywne sygnały.

Wczorajsza sesja była kolejną, której przebieg mógł uśpić szybciej niż niejeden hipnotyzer. Wielkość obrotu mówi sama za siebie. Przez siedem godzin notowań udało się zawrzeć transakcje na nieco ponad 4,5 tys. kontraktów. Tak małe zainteresowanie rynkiem można tłumaczyć przerwą świąteczną i chęcią jej przedłużenia przez sporą grupę inwestorów. Nie da się jednak ukryć, że ci, którzy na rynek powrócili, nie byli w zbyt świątecznych i radosnych nastrojach. Po przedłużającym się przedpołudniowym marazmie gracze na rynku kasowym nie wytrzymali i zaczęli pozbywać się posiadanych papierów. Rynek terminowy zareagował niemal błyskawicznie, obniżając wartość kontraktów.

Na uwagę zasługuje fakt, że w czasie porannej konsolidacji była próba wybicia w górę, ale zakończyła się fiaskiem. Ten mały wzrost zatrzymał się tuż pod linią naszej średniej kroczącej. Nie udało się jej pokonać. Nieudany atak to kolejna przesłanka dla graczy, by przyjąć prospadkowe nastawienie. Słabość na kasowym oraz zwątpienie po odbiciu od średniej zaprowadziło ceny w pobliże minimów obecnej fali spadków oraz w pobliże poważnych poziomów wsparcia. Aby zejść na niższe poziomy, nie wystarczy niewielki atak w czasie uśpienia rynku. Luka hossy ze stycznia to zbyt ważna bariera i tu wczoraj niedźwiedzie nie miały szans. Już kilka razy te poziomy były odwiedzane i za każdym razem następowało rozstrzygnięcie pomyślne dla byków. Nie było przesłanek, by i tym razem miało być inaczej.

Zatem sytuacja techniczna nie uległa zmianie. Wprawdzie zanotowaliśmy spadek cen, co daje nieznaczną przewagę podaży, to jednak nie był on na tyle mocny, by dać jasny sygnał do zajęcia krótkiej pozycji. Nadal znajdujemy się w przedziale między luką a poziomem oporu na 1345-55 pkt. Czekamy na wybicie z tego obszaru, które powinno być dobrym sygnałem do wejścia na rynek.