Rzecznik poinformował, że NOM będzie się osobno rozliczał ze swoimi klientami. "W końcu doszliśmy do porozumienia i nasi klienci dostaną rachunki, będą to faktury NOM-u" - powiedział PAP Marcin Gruszka, rzecznik NOM. Rzecznik nie ujawnił szczegółów umowy, poinformował jednak, że abonenci którzy będą chcieli skorzystać z usług NOM, będą musieli podpisać umowę. Przez to, jego zdaniem, udział NOM-u w rynku połączeń międzymiastowych może się zmniejszyć. "Będziemy musieli przejść do systemu opartego na podpisywaniu umowy" - powiedział Gruszka. "Nie są to warunki takie, jakich byśmy chcieli. Będziemy musieli się dostosować do nowych warunków, by znaleźć i utrzymać klienta" - dodał. Grusza poinformował, że do wystawienia jest ok. 4 mln faktur. Obu operatorom klienci winni są ok. 200 mln zł. Ok. 40 proc. tej kwoty przypadnie NOM. NOM jest pierwszym niezależnym operatorem, który w lipcu 2001 roku złamał monopol TP SA na rynku połączeń międzystrefowych. Udziałowcami NOM-u są: Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA (50 proc. udziałów), PKN Orlen (35 proc.) i Tel-Energo (15 proc.). NOM ma obecnie ponad 20 proc. udział w rynku połączeń międzystrefowych. Urząd Regulacji Telekomunikacji nałożył pod koniec marca na TP SA 350 mln zł kar, z czego 300 mln zł za niewywiązywanie się z obowiązków współpracy i rozliczeń z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym (NOM). Nowopowołany na szefa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty Witold Graboś nie wyklucza zmiany tej decyzji.

(PAP)