- Przygotowujemy plany biznesowe obejmujące dalsze działania restrukturyzacyjne. Rozmawiamy z kilkoma partnerami, szukając możliwości pozyskania kapitału. Dotychczas żaden z nich nie powiedział nie, ale o efektach rozmów trudno przesądzać - powiedział w rozmowie z PAP wiceprezes spółki Zbigniew Wierucki.

Zarząd firmy spotkał się w piątek z marszałkiem województwa śląskiego. Rozmawiał z nim o możliwościach zainwestowania w przedsiębiorstwo Funduszu Górnośląskiego. Marszałek Jan Olbrycht zastrzegł jednak, że najpierw muszą zostać określone nowe zadania Funduszu, co zajmie około dwóch miesięcy, a ponadto inwestycja poprzedzona musi być szczegółowymi analizami finansowymi. Ale nie wykluczył, że FG zdecyduje się na taką inwestycję.

Zastrzyk kapitału bardzo by się Bytomowi przydał. Główny akcjonariusz i wierzyciel - Bank Handlowy - nie zamierza dalej angażować się kapitałowo w ten projekt. Odzieżowa spółka jest w trakcie postępowania układowego. 14 maja wierzyciele zadecydują, czy jej propozycje układowe (m.in. 40-proc. redukcja długu i spłata reszty w ratach) zostaną przyjęte.

Bytom, który zeszły rok zakończył stratą w wysokości ponad 13 mln zł, przy przychodach na poziomie 49,12 mln zł (rok wcześniej strata netto sięgała 5,3 mln zł, a przychody wynosiły 89,5 mln zł), stara się za wszelka cenę zwiększyć obecność na rynku krajowym. Udział eksportu w sprzedaży ogółem spadł już o 1/3, do 60%.

Mocny złoty sprawił, że sprzedaż za granicą przynosiła straty, a spółka, aby ratować finanse, musiała nawet rezygnować z niektórych kontraktów. Rentowność poprawić mają także kolejne oszczędności. Zarząd, który zdecydował się niedawno wypowiedzieć układ zbiorowy pracy, teraz chce porozumieć się ze związkami w sprawie obniżki wynagrodzeń.