Zarówno przed rokiem, jak i obecnie nadzwyczajne walne Elektrimu zajmowało się zmianami w radzie nadzorczej spółki. W maju 2001 r. na NWZA zarejestrowało się 192 akcjonariuszy reprezentujących 57,2% kapitału firmy. Obecnie w walnym chce uczestniczyć 119 podmiotów posiadających łącznie 55,94% papierów Elektrimu. Stabilnym akcjonariuszem spółki jest praktycznie tylko francuski koncern Vivendi. Zarówno przed rokiem, jak i obecnie zarejestrował akcje stanowiące nieco ponad 10% kapitału warszawskiego holdingu. Nieoficjalnie wiadomo, że Francuzi kontrolują również papiery należące do funduszu Merging Markets Development, który na obu NWZA zarejestrował akcje stanowiące niemal 5% kapitału. Średnia cena zakupu walorów Elektrimu przekracza 40 zł. Obecnie jedna akcja wyceniona jest na 4,66 zł.

Z akcjonariatu Elektrimu zniknęły praktycznie wszystkie duże instytucje finansowe. Co prawda nie miały one obowiązku rejestrowania się na walnym, jednak można przypuszczać, że gdyby posiadały znaczące pakiety, pojawiłyby się na NWZA decydującym o składzie rady nadzorczej. Akcjonariusze finansowi zastąpieni zostali głównie przez BRE Bank oraz podmioty wokół niego skupione (Zbigniew Jakubas razem z Multico oraz Ryszard Opara). Łącznie grupa ta kontroluje 33% Elektrimu.

Uwagę zwraca znaczny spadek wielkości pakietu zarejestrowanego przez grupę Chemia Polska-Międzynarodowa Korporacja Gwarancyjna. Przed rokiem te powiązane kapitałowo firmy zarejestrowały 4 086 tys. papierów. Obecnie jest to niespełna 2,3 mln. Ciekawie wygląda też fakt pojawienia się w spółce kilku osób fizycznych dysponujących znaczącymi pakietami.

Przykładem może być tu Maciej Raczkiewicz, który posiada 707 tys. papierów (kolejne 143 tys. posiada Jolanta Raczkiewicz). Osoba ta znajdowała się na liście podmiotów, które wnioskowały o NWZA Elektrimu, jednak wtedy jego stan posiadania był o 251,5 tys. walorów mniejszy. Być może jest on klientem BRE Asset Management. Firma ta bowiem wykorzystała akcje posiadane na rachunkach obsługiwanych inwestorów do złożenia wniosku o walne.