Reklama

Stara ekonomia zmieniła trend

Przełom marca i kwietnia przyniósł zmianę trendu krótkoterminowego na spadkowy na rynku spółek starej ekonomii. Tracą na wartości zarówno firmy amerykańskie skupione w indeksie S&P 500, jak i europejskie, reprezentowane przez indeks Dow Jones Euro Stoxx.

Publikacja: 06.04.2002 09:23

Po dwóch tygodniach walki indeks S&P 500 nie zdołał pokonać styczniowego szczytu, znajdującego się na wysokości 1172 pkt. A pokonanie tej bariery było warunkiem koniecznym do kontynuacji trendu wzrostowego, który na amerykańskim rynku akcji zapoczątkowany został po wrześniowych zamachach na World Trade Center. Stwierdzenie, że atak na ten opór nie powiódł się, jest za słabe: doszło bowiem do zmiany trendu krótkoterminowego ze wzrostowego na spadkowy.

Na poziomie styczniowego maksimum niedźwiedziom udało się ukształtować formację podwójnego szczytu i, po wybiciu z niej dołem, przejąć kontrolę nad trendem. Wprawdzie wysokość formacji to tylko 15 pkt., co sugeruje jej niewielki wpływ na notowania (15 pkt., odmierzone w dół od linii szyi na 1153 pkt., pozwala spodziewać się spadku S&P 500 do 1138 pkt., co stało się już trzy dni po ukształtowaniu podwójnego szczytu), ale jeszcze raz wypada podkreślić, że zmiana trendu dokonała się na wysokości styczniowego maksimum.

Pozwala to na wniosek, że trend średnioterminowy ma kierunek boczny, a skoro odbiliśmy się od górnego ograniczenia konsolidacji, to teraz będziemy zmierzać w kierunku dolnej granicy. To sugeruje, iż na najbliższych sesjach S&P będzie podążać w kierunku 1080 pkt., gdzie wsparcie wyznacza dołek z początku stycznia. Po drodze do tej wartości znajduje się jeszcze linia trendu wzrostowego, pociągnięta po dołkach z września 2001 roku i lutego 2002, ale jej wiarygodność oceniłbym jako niewielką.

Dopiero na wysokości 1080 pkt. mają szansę zapaść decyzje, co dalej ze zwyżką zapoczątkowaną we wrześniu zeszłego roku. Decyzje mają jedynie "szansę", ponieważ tylko spadek poniżej 1080 pkt. sprawi, że szansa na kontynuację tej tendencji spadnie do zera. Obrona tego wsparcia zacznie zabawę od nowa: S&P rósł będzie w kierunku styczniowego szczytu, utrzymując się w trendzie bocznym.

Spostrzeżenia wynikające z analizy S&P 500 potwierdza indeks skupiający największe amerykańskie spółki: średnia przemysłowa Dow Jones. Na wykresie wskaźnika również ukształtowała się formacja podwójnego szczytu i również doszło do wybicia z niej dołem, co doprowadziło do zmiany trendu krótkoterminowego na spadkowy. Indeks spadł poniżej linii trendu, poprowadzonej przez dołki z września 2001 i lutego 2002 r., analogicznej do tej, nad którą utrzymuje się S&P 500. W wypadku średniej przemysłowej Dow Jones wiarygodność tego wsparcia była nieco większa, ponieważ opisywana linia lepiej oddawała tempo wzrostu. Ważny dla oceny sytuacji technicznej indeksu jest także fakt, że wskaźnik nie zdołał utrzymać się ponad styczniowym szczytem. Żeby zachować odpowiedni dystans do spadków, trzeba stwierdzić, że od ostatniego maksimum wartość DJIA zmniejszyła się niecałe 5%, a na tej podstawie trudno przekreślać cały trend wzrostowy zapoczątkowany we wrześniu zeszłego roku. Zatem korekta wzrostu - tak, koniec trendu - być może.

Reklama
Reklama

Pod znakiem zniżek upłynęły ostatnie sesje na rynku nowej ekonomii, reprezentowanej przez indeks Nasdaq Composite. W mijającym tygodniu wartość indeksu spadła do najniższego od początku marca poziomu i na najbliższych sesjach wykres będzie testował wsparcie na 1716 pkt., wyznaczane przez dołek z lutego. Pod tym dołkiem jest całkiem dużo wolnej przestrzeni, także jego przełamanie może mieć bardzo poważne konsekwencje dla przyszłej koniunktury. Kolejne wsparcie to dopiero wrześniowe minimum na 1423 pkt. Ale dopóki trzyma się 1716 pkt., byki mają jeszcze szanse na przejęcie kontroli nad rynkiem.Niepowodzeniem zakończył się atak na styczniowe maksimum, podjęty przez skupiający największe europejskie firm Dow Jones Euro Stoxx. Krótka konsolidacja i wybicie z niej w dół na sesji czwartkowej spowodowały, że trend krótkoterminowy zmienił się na spadkowy. Ponieważ cała sytuacja ma miejsce w ramach średnioterminowego trendu bocznego, na najbliższych sesjach, w mojej opinii, notowania będą spadać w kierunku dolnego ograniczenia tej tendencji, znajdującego się na 3430 pkt. Na zamknięcie czwartkowych notowań Dow Jones Euro Stoxx miał 3691 pkt., co oznacza, że ma miejsce na 7-proc. spadek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama