Zmiany w zasadach konstrukcji indeksu CESI zaproponował właśnie komitet doradczy. Zbiera się on raz na pół roku i rekomenduje posunięcia dla zarządu giełdy budapeszteńskiej. Ten, jako zarządzający indeksem, zbiera opinie i - jeśli się z nimi zgadza - wprowadza je w życie.
Najświeższe zalecenia dotyczą ograniczenia liczby spółek z 42 do 23. Uznano bowiem, że bardziej od kapitalizacji liczy się płynność walorów. Taka nowelizacja zmniejszy ryzyko wpływania na kształt indeksu poprzez pojedyncze transakcje na akcjach dużych spółek.
Jednocześnie odgórne ograniczenie wagi dla poszczególnych parkietów pozostało na poziomie 50%, a dla spółek na 12%. - Według nowych zasad na 23 spółki 9 powinno pochodzić z GPW. Kolejne w rankingu są giełdy z Budapesztu i Pragi. Mają one po około 1/5 składu indeksu. Kilka procent ważą firmy z Lublany, a minimalne znaczenie (1%) ma Bratysława - informuje Arkadiusz Szymanek, wicedyrektor działu informacji i promocji GPW.
Taki skład indeksu nie tylko potwierdza wiodącą pozycję naszej giełdy w regionie. Pokazuje również, że polskie spółki są większe od wiodących firm z innych państw w Europie Środkowej. Tylko dwom firmom (TP SA i Pekao SA) odgórnie ograniczono wagę do 12%.
Jeśli zmiany zostaną zaakceptowane, wejdą w życie w maju bieżącego roku. W praktyce duży udział Warszawy w składzie CESI może zachęcać inwestorów zagranicznych do większego zaangażowania środków na GPW.