Liberty Media, spółka telewizji kablowej kontrolowana przez Johna Malone, zakończyła w piątek rozmowy na temat objęcia udziałów w NTL, co wzmocniło pozycję negocjacyjną obligatariuszy. Liberty Media, z siedzibą w Englewood w stanie Colorado, prowadziła rozmowy z NTL od lutego. NTL, która ma siedzibę w Nowym Jorku, znalazła się na krawędzi największej w historii niewypłacalności jako emitent obligacji korporacyjnych. Teraz spółka spodziewa się jeszcze w tym miesiącu osiągnąć porozumienie z obligatariuszami i bankami oraz zreorganizować finansowanie zgodnie z procedurami 11 rozdziału postępowania upadłościowego.
Wartość rynkowa NTL spadła w ubiegłym roku o 99,6% po nietrafionych, olbrzymich wydatkach byłego prezesa Barclaya Knappa, który zostawił spółkę z długiem sięgającym 17,5 mld USD. W styczniu firma wynajęła Credit Suisse First Boston, J.P. Morgan Chase i Morgan Stanley Dean Witter do doradzania przy restrukturyzacji.
Zdaniem inwestorów i analityków, obligatariusze przejmą prawdopodobnie co najmniej 95% kapitału akcyjnego spółki. Według "Financial Times", mogą w nią jeszcze zainwestować 500 mln USD. Banki mają być w całości spłacone.
NTL do 1 maja musi wypłacić 74,2 mln USD z tytułu oprocentowania obligacji, bo w przeciwnym razie może być ogłoszona jej niewypłacalność.
Zdaniem analityków, NTL przy EBITDA na poziomie miliarda dolarów wciąż ma szanse na przetrwanie. Na razie na pewno starczy jej pieniędzy do września, bo w ubiegłym tygodniu pozyskała 300 mln USD ze sprzedaży stacji nadawczej w Australii. Akcje spółki, które przed dwoma laty kosztowały 109 USD, w marcu zostały usunięte z nowojorskiej giełdy, a ich ostatni kurs wynosił poniżej 15 centów, co oznaczało, że zadłużenie NTL ponad 400 razy przekraczało jej wartość rynkową.