Według agencji Bloomberga, instytucja ta szacuje poniesioną w tym okresie stratę na 480 mld jenów (3,63 mld USD), a więc znacznie więcej od 150 mld jenów spodziewanych kilka miesięcy temu. Główną przyczyną tak niekorzystnego rezultatu są wciąż rosnące złe długi, które japoński gigant spisuje na straty. W roku 2001/2002 Mitsui Sumitomo musiał tak postąpić z nieodzyskanymi należnościami sięgającymi 1,55 bln jenów. Kwota ta przewyższa o ponad połowę wcześniejsze prognozy.
Sytuacja jest pod tym względem bardzo trudna, gdyż trwająca wciąż recesja w gospodarce japońskiej uniemożliwia przedsiębiorcom spłatę zaciągniętych zobowiązań. Dlatego bank postanowił podchodzić bardziej rygorystycznie do udzielania kredytów i spodziewa się, że w rozpoczętym właśnie roku obrachunkowym spisane na straty złe długi nie przekroczą 850 mld jenów.
Ponadto zastosowano ostrzejsze od wymaganych kryteria przy ocenie udziałów w innych spółkach, co sprawiło, że w roku 2001/2002 obniżono ich wartość o rekordową kwotę 130 mld jenów. Bank zamierza m.in. uwzględniać w stratach wartość akcji firm, które ogłosiły upadłość lub są nią zagrożone.
Wskaźnik wypłacalności Mitsui Sumitomo wynosił 31 marca 10,5% i był niższy od przewidywanego. Bank zamierza zmniejszyć dywidendę z planowanych 6 do 4 jenów na jedną akcję zwykłą.