Colette Neuvelle, przewodnicząca Stowarzyszenia Akcjonariuszy Mniejszościowych (ADAM), krytykując ten program, zwraca uwagę na ubiegłoroczne wyniki korporacji. Vivendi Universal poniósł stratę w wysokości 13,6 mld euro, zaś od początku tego roku kurs akcji spadł o 35%, do 38,75 euro.
Według rocznego raportu za 2000 r. w tym okresie w obrocie było 40,6 mln nie zrealizowanych opcji, 3,75% kapitału. Tylko 7% jest dzisiaj zyskownych. W przypadku 80% tych walorów istnieje nikła nadzieja na zarobek, gdyż cena wykonania jest wyższa niż 60 euro.
Stowarzyszenie Akcjonariuszy Mniejszościowych wystosowało listy do szefów spółek z indeksu CAC-40 z żądaniem, by zarządy nie przyznawały opcji osobom, które ich nie wykonały w ramach wcześniejszych programów.
Kierownictwo Vivendi Universal wyjaśnia, że owe 5% kapitału to pakiet, który nie musi być w pełni wykorzystany. Według menedżmentu, program opcji jest zgodny z poczynaniami konkurencji.
Poprzedni program opcji próbowano dostosować do aktualnej ceny rynkowej akcji, ale został odrzucony przez komitet ds. wynagrodzeń.