Akcjonariusze warszawskiego holdingu podjęli wczoraj decyzję, że rada nadzorcza spółki będzie liczyć osiem osób. Cztery zostały wybrane przez BRE i kojarzonych z bankiem akcjonariuszy, pozostałe rekomendował Vivendi. Teoretycznie istnieje więc równowaga sił.
- Dominique Gilbert, który był członkiem poprzedniej rady nadzorczej, często nie uczestniczył w jej posiedzeniach - zwróciła uwagę prosząca o anonimowość osoba zbliżona do Elektrimu.
Na rynku mówi się również, że na wybór do rady Jacques`a Attali miał duży wpływ Eastbridge. Właśnie Attali miał, według nieoficjalnych informacji, zostać przewodniczącym RN Elektrimu, jednak były kłopoty z uzyskaniem jego zgody na sprawowanie tej funkcji. Z tego powodu ogłoszono przerwę w obradach, które mają być kontynuowane w najbliższy piątek. Kandydatem grupy BRE na przewodniczącego lub wiceprzewodniczącego RN jest Hubert Janiszewski.
Bez większych problemów przebiegało wczorajsze Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Elektrimu. Jego obrady przerwane zostały jednak przed wyborem przewodniczącego rady nadzorczej.
Przebieg wczorajszego NWZA Elektrimu wskazuje, że główni akcjonariusze warszawskiego holdingu zawarli porozumienie dotyczące dalszej strategii spółki. Jeszcze do wtorku wydawało się, że zwołane na 10 kwietnia Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podejmie decyzję w sprawie przerwy w obradach i do żadnych zmian w radzie nadzorczej na razie nie dojdzie. Stało się jednak inaczej. Vivendi i grupa akcjonariuszy skupionych wokół BRE doszła do porozumienia i zadecydowała, że walne dokona zmian w organie nadzoru (informację o tym PARKIET podał jeszcze przed rozpoczęciem obrad na stronach internetowych www.parkiet.com).