Największe kontrowersje budzi pomysł powołania międzynarodowej instytucji arbitrażowej z kompetencjami w zakresie rozstrzygania sporów między niewypłacalnymi rządami a prywatnymi kredytodawcami.

Głos decydujący będą miały Stany Zjednoczone, jako kraj, od którego w największej mierze zależą finanse MFW. W minionym tygodniu negatywnie o projekcie przygotowanym przez specjalistów z funduszu wypowiedział się przedstawiciel amerykańskiego resortu skarbu i kiedy wydawało się, że jego losy zostały przesądzone, nastąpiła wolta. Paul O`Neill, sekretarz skarbu, oświadczył, że nie wyklucza swojej zgody na proponowane rozwiązania.

W listopadzie 2001 r. Anne Krueger, zastępca dyrektora wykonawczego MFW, przedstawiła propozycję, aby fundusz niewypłacalnym państwom zagwarantował taką ochronę przed wierzycielami, jaką kodeks upadłościowy zapewnia amerykańskim spółkom. Resort skarbu opowiadał się wtedy za mechanizmem umożliwiającym państwom i ich kredytodawcom wynegocjowanie nowych porozumień ułatwiających restrukturyzację zobowiązań.

Ostatnio sytuację skomplikowała też zmiana stanowiska przez Międzynarodowy Instytut Finansów (IIF), organizację czołowych globalnych instytucji finansowych. IIF najpierw był za, a później przeciw. Domaga się takich zmian w proponowanych procedurach upadłościowych, które przewidywałyby również podjęcie kroków na drodze prawnej przeciwko "sępim funduszom", aby nie mogły sprowadzać państw do roli zakładników.