Reklama

Premia nadal za niska

Fundusze emerytalne nie wykazują dużego zainteresowania dłużnymi papierami komercyjnymi firm. Na początku roku miały w swoich portfelach przede wszystkim obligacje zamienne dwóch spółek giełdowych - Prokomu i ComputerLandu - i do końca marca prawie nic się nie zmieniło. Zarządzający OFE twierdzą, iż firmy nadal oferują zbyt niskie premie w stosunku do papierów skarbowych.

Publikacja: 12.04.2002 09:15

Na koniec ubiegłego roku fundusze emerytalne miały w portfelu papiery komercyjne o wartości ponad 260 mln zł. Na koniec marca zaś było to nieco ponad 242 mln zł. Ten spadek to głównie zasługa OFE AIG, który zredukował swoje zaangażowanie w ten typ papierów dłużnych o ok. 20 mln zł w stosunku do końca 2001 r. W portfelach pozostałych funduszy niewiele się bowiem zmieniło.

Wystarczy porównać wartość papierów komercyjnych w portfelach poszczególnych funduszy, żeby dojść do wniosku, iż obecnie posiadają one mniej więcej te same papiery, które miały trzy miesiące temu. A wtedy były to przede wszystkim obligacje Prokomu i ComputerLandu o łącznej wartości odpowiednio 126,1 i 86,5 mln zł.

Skąd ten brak zainteresowania komercyjnymi papierami dłużnymi, zwłaszcza wobec spadku stóp procentowych w ostatnim roku?

Na rynku jest sporo papierów skonstruowanych w oparciu o inne ustawy niż prawo o obligacjach, co oznacza, iż nie są one obligacjami. A tylko w te mogą inwestować OFE. Poza tym, zwykle preferują one papiery długie, tymczasem większość obligacji komercyjnych ma okres zapadalności krótszy niż rok.

Częściowo funduszom inwestycje w papiery komercyjne utrudnia ustawa, która - przy obligacjach spółek nie notowanych na GPW - nakazuje, aby były one całkowicie zabezpieczone.

Reklama
Reklama

- Przykładowo, Fiat Auto Poland emituje papiery z gwarancją spółki-matki, tymczasem nam taka gwarancja nie wystarcza ze względu na przepisy ustawy - powiedział Adam Chełchowski, wiceprezes PTE Winterthur.

Fundusze zniechęca też stosunkowo niska premia wobec rentowności papierów skarbowych. Wynosi ona ok. 0,5-1 pkt. proc. I choć w sytuacji, gdy spadek stóp procentowych obniżył rentowności np. rocznych bonów skarbowych z ponad 18% w połowie 2000 r. do nieco ponad 9,7% na ostatnich przetargach, nawet 1 pkt. proc. premii zaczyna mieć spore znaczenie, OFE boją się ryzyka.

- W kłopoty wpadają nawet firmy, które wcześniej wydawały się blue chipami - powiedział Leszek Milczarek z PTE Dom. - Po co więc ryzykować, skoro papiery skarbowe dają nadal niezły zysk.

- Premie za ryzyko wynoszące ok. 0,5-1 pkt. proc. są za małe - dodał Paweł Homiński, zarządzający portfelem akcji w PTE Dom.

Jak pokazują ostatnie wydarzenia wokół Netii czy Elektrimu, nawet spółki postrzegane jako duże i stabilne mogą wpaść w kłopoty, co odbija się negatywnie na wycenie papierów dłużnych. Stąd też żądanie wyższej premii za ryzyko. Zwłaszcza przy obecnym spowolnieniu gospodarczym, które zwiększa niebezpieczeństwo pojawienia się problemów z obsługą papierów i bankructwa emitentów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama