W piątek zostało zakończone nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy holdingu, które wybrało przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady nadzorczej. Pierwszą z funkcji objął David Syed z kancelarii Watson, Farley & Williams. Wiceprzewodniczącym został natomiast Hubert Janiszewski. - Wybór rady nadzorczej w obecnym składzie oznacza koniec wojny między akcjonariuszami - komentował po walnym David Syed. W wydanym tuż po zakończeniu obrad oświadczeniu rada zapewniła, że jej zamiarem jest doprowadzenie do osiągnięcia przez warszawski holding wiodącej roli na polskim rynku energetycznym. "Elektrim jest doskonałą spółką o długiej tradycji i historii, a my, jako członkowie rady nadzorczej, dołożymy wszelkich starań, aby poprawić zarówno publiczny wizerunek, jak i wyniki spółki" - napisali w komunikacie członkowie rady. Ich deklaracje niemal od razu zostały wystawione na próbę.
W piątek w trakcie sesji reprezentujący obligatariuszy Jarek Golacik z Centaurus Capital poinformował, że rozmowy z Elektrimem załamały się. Przypomnijmy, iż fundusz, łącznie z częścią pozostałych posiadaczy obligacji zamiennych, złożył propozycję odkupienia od warszawskiego holdingu 49% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja za 450 mln euro. "Elektrim odrzucił ofertę konsorcjum i odmówił możliwości przeprowadzenia przez konsorcjum due dilligence i udziału w negocjacjach na rozsądnych zasadach handlowych" - czytamy w oświadczeniu obligatariuszy. Odmiennie wydarzenia komentował zarząd polskiej spółki. Poinformował on radę nadzorczą, że rozmowy nie zostały zerwane.
Zapewnienia władz holdingu nie uspokoiły nastrojów na warszawskiej giełdzie. Na zamknięciu piątkowych notowań za walor spółki płacono 4,35 zł, czyli niemal 10% mniej niż dzień wcześniej. Inwestorzy obawiają się, że jeśli do 23 kwietnia (data zgromadzenia wierzycieli) nie dojdzie do porozumienia z obligatariuszami, to odrzucą oni propozycje układowe, co będzie pierwszym krokiem do ogłoszenia upadłości Elektrimu. Taki rozwój wypadków w największym stopniu dotknąłby BRE, największego akcjonariusza spółki. W piątek bank poinformował o zwiększeniu swego zaangażowania. Wraz z podmiotami zależnymi kontroluje ponad 14,6 mln akcji, stanowiących 17,5% kapitału warszawskiego holdingu.
David Syed
Naprawdę ma na imię Danwood. Nie lubi jednak tego imienia. Ukończył dwie renomowane uczelnie wyższe: Uniwersytet w Reims (gdzie skończył dwa wydziały,w tym wydział prawa) i Uniwersytet w Exeter (1987).