Eiffage Construction wezwał do sprzedaży ponad 12,3 mln akcji Miteksu, stanowiących 60,05% kapitału i głosów na walnym. Obecnie Francuzi posiadają prawie 20% walorów, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy kupili w transakcjach pakietowych (najprawdopodobniej od inwestorów finansowych). Łącznie koncern chce osiągnąć 80-proc. udział. Wezwanie dojdzie do skutku, jeśli skupionych zostanie co najmniej 6,37 mln papierów, które dają prawo do ponad 31% głosów.
Zapisy na sprzedaż akcji przyjmowane będą od 24 kwietnia do 6 maja. W wezwaniu pośredniczy S.C. Securities Polska. Wezwanie będzie trwało więc tylko 7 dni roboczych. W przypadku złożenia zapisów na większą liczbę akcji niż ta, którą chce skupić Eiffage, zostanie dokonana ich proporcjonalna redukcja.
Celem wezwania jest realizacja strategii francuskiego koncernu. Mitex ma mieć wiodącą rolę w grupie na rynku polskim i w Europie Środkowowschodniej. Podstawowy profil działalności kieleckiej firmy (budownictwo) ma zostać zachowany, a nawet rozszerzony o nowe segmenty branżowe oraz nowe obszary geograficzne. Eiffage ma także wspomóc giełdową spółkę, przekazując jej wiedzę techniczną.
Wezwanie nie jest dla rynku zaskoczeniem. Także jego cena była praktycznie znana od momentu przeprowadzenia pierwszej z transakcji pakietowych, w których walory nabywali Francuzi. Analitycy branży budowlanej są zdania, że odzew będzie duży, a mali akcjonariusze powinni pozbyć się walorów. Michał Sołowow (kontrolujący ponad 40% papierów Miteksu poprzez spółkę Pro-Equity Fund I) pytany przez PARKIET, czy odpowie na wezwanie, stwierdził tylko: raczej tak.
Nie wiadomo, jaka będzie dalsza strategia Eiffage wobec akcji kieleckiej spółki. Na razie nie mówi się jednak głośno o wycofaniu walorów firmy z GPW. Po wezwaniu pozostanie około 20% free floatu. Niewykluczone że akcjami Miteksu zainteresują się OFE, bowiem spółka należy do najlepszych w kraju przedsiębiorstw budowlanych. Jednak obrót na pewno nie będzie duży.