Obecnie BPH PBK zatrudnia 13 tys. osób, z czego chce zwolnić blisko 18%. W marcu spółka informowała, że zamierza zmniejszyć zatrudnienie o 2500 osób. Jednak po negocjacjach zarządu ze związkami zawodowymi liczba ta spadła do 2300.
Według Marka Kłucińskiego, rzecznika spółki, redukcje rozpoczną się w tym roku i będą przebiegały stopniowo. - Efekty synergii, wynikające z fuzji BPH z PBK, będą od 2004 roku i przyniosą 70 mln euro rocznie - dodał rzecznik banku. Z prezentacji banku, przedstawionej analitykom, wynika, że 20 mln euro przyniosą oszczędności związane z informatyką. Natomiast około 50 mln euro będzie wynikać z synergii operacyjnych. Według banku, z tego 40 mln euro to oszczędności na zmniejszeniu liczby pracowników.
Spółka podała też, że koszty fuzji do 2003 roku wyniosą 70 mln euro. Z tego 26%, czyli 18,2 mln euro (65,5 mln zł), to wynik restrukturyzacji zatrudnienia, czyli m.in. wypłaty odpraw dla pracowników. Z przewidywań banku wynika, że 50% wszystkich kosztów fuzji, czyli 35 mln euro, bank poniesie w tym roku.
Według rzecznika spółki, pracownicy będą zwalniani na takich samych warunkach, jakie obowiązywały w przypadku redukcji przeprowadzanych w BPH i PBK przed ich połączeniem. W zeszłym roku banki te, działając jeszcze oddzielnie, zwolniły w sumie 1,5 tys. osób. Odprawy są uzależnione od stażu pracy. - Mogą dochodzić do dziesięciokrotności miesięcznych zarobków - powiedział M. Kłuciński.