W. Rapaczyński podsumowała pierwszy rok realizacji strategii zakładającej budowę medialnego koncernu. "Aby portfel szybko rósł, zadeklarowaliśmy politykę otwartych drzwi dla banków inwestycyjnych - będziemy pracować z każdym, kto naprowadzi nas na interesującą transakcję. Ta polityka sprawdziła się - na naszą rzecz pracuje spora grupa banków. Wykonaliśmy ogromną pracę u podstaw i dzięki temu mamy dziś szeroką gamę potencjalnych inwestycji, budujących wartość firmy" - można przeczytać w liście.
Prezes Agory podkreśliła też, że włączenie do obecnego portfela nowych przedsięwzięć wpłynie na wyniki finansowe w 2002 r. i porównania z latami ubiegłymi nie będą już tak proste. Spodziewa się ona, że niektóre akwizycje mogą początkowo rozwodnić wyniki operacyjne. Po raz kolejny skomentowała również nowelizację ustawy o RTV. "Jeśli ustawa przejdzie, będziemy zawiedzeni, ale Agora da sobie radę" - uważa.
W 2001 r. Agora poczyniła pierwsze zakupy i inwestycje. Rozpoczęto m.in. wydawanie bezpłatnej gazety "Metro", która w ub.r. wypracowała 0,3 mln zł przychodów, podczas gdy koszty operacyjne wyniosły 0,4 mln zł.
Zakupiony w kwietniu City Magazine, wydawca czterech bezpłatnych miesięczników, odnotował 4,5 mln zł przychodów z reklam (wzrost o 79%), ale wynik spółki był ujemny zarówno na poziomie EBITDA (0,9 mln zł), jak i netto (1 mln zł).
Agora w dalszym ciągu będzie ponosić wydatki, związane z rozwijaniem projektu internetowego. Całkowita sprzedaż usług internetowych w ub.r. wyniosła 3,8 mln zł, koszty operacyjne - 29,1 mln zł. Projekt Internet (efektem tej działalności jest portal gazeta.pl) obniżył wynik netto grupy Agory o 18,2 mln zł. Dodatkowo spółka utworzyła rezerwy w wysokości 4 mln zł na 100% udziałów w spółce założonej z ComputerLandem - CHI.