Reklama

TechWIG testuje październikowe dno

Ostatni okres nie przyniósł na warszawskim parkiecie zasadniczych rozstrzygnięć. Z punktu widzenia indeksu WIG, rynek porusza się w trendzie bocznym i wydaje się, że zdoła potwierdzić najbliższe poziomy wsparcia, by utrzymać tę tendencję. Przed trudnym zadaniem obrony przed pogłębieniem zniżki, po przełamaniu wsparcia na wysokości około 537 pkt., stoi natomiast TechWIG.

Publikacja: 20.04.2002 10:06

WIG - pomiędzy mocnymi ograniczeniami

Ostatni okres na rynku upływa bez większych emocji. Ani popyt, ani podaż nie są w stanie przejąć inicjatywy i wyznaczyć kierunku wyraźniejszego ruchu. W rezultacie już od ponad miesiąca WIG utknął w trendzie bocznym i na razie nie widać poważniejszych przesłanek, zapowiadających jego rychłe zakończenie. W poprzednim tygodniu pojawiły się wprawdzie pewne oznaki ożywienia byków, jak chociażby odbicie od ważnego obszaru wsparcia i przełamanie linii trendu spadkowego, łączącej wierzchołki z 25 stycznia i 25 marca br., jednak na razie sygnały te nie znajdują większego potwierdzenia. Zapał kupujących skutecznie chłodzi bowiem pierwsza z ważniejszych barier podażowych w przedziale 15 200-15 295 pkt., którą tworzy okno bessy z 12 marca br. Biorąc pod uwagę, że w tym rejonie przebiega też średnia z 55 sesji, a tuż powyżej, bo na wysokości 15 340 pkt., znajduje się poziom 38,2-proc. zniesienia średnioterminowych spadków, miejsca dla wzrostów w najbliższym czasie nie ma zbyt dużo. Szanse większej poprawy koniunktury ograniczają więc dość silne opory, z którymi wkrótce byki mogą mieć spore kłopoty, szczególnie że ich wagę podkreślają duże obroty towarzyszące nieudanym testom.

Z drugiej jednak strony, z dołu mamy do czynienia z równie istotnymi zaporami dla głębszych spadków i wiele wskazuje na to, że będą one wkrótce bronione. Pierwszej z nich można spodziewać się już w okolicach wspomnianej linii trendu spadkowego z końca stycznia br., przebitej w ubiegły wtorek, która aktualnie znajduje się na poziomie ok. 14 840 pkt. Znaczenie tej granicy podnosi fakt, że na początku ostatniego tygodnia w jej rejonie nastąpiło odbicie indeksu, a i w końcówce okazała się ona skuteczną zaporą dla głębszych spadków. Najsilniejszego natomiast obszaru wsparcia można się spodziewać w obrębie okna hossy z początku stycznia br. w przedziale 14 630-14 790 pkt. Biorąc pod uwagę niektóre z ostatnich sygnałów, jak chociażby zachowanie szybkich oscylatorów czy MACD, który zawraca w pobliżu linii równowagi, należy liczyć się z możliwością testu tego przedziału w perspektywie najbliższych sesji, ale jednocześnie są spore szanse, że zostanie on skutecznie obroniony.

Podsumowując, brak na obecnym etapie większych impulsów zarówno dla popytu, jak i podaży wprowadził na rynku niezdecydowanie, w rezultacie którego indeks WIG od ponad miesiąca utknął w trendzie bocznym. Wyznaczają go dość silne ograniczenia i dopiero w momencie wybicia z tego stanu przejściowego można będzie poszukiwać wiarygodniejszych przesłanek, wskazujących na kierunek koniunktury w krótkim okresie. Za sprawą spadków w ostatnich dniach bardziej prawdopodobny wydaje się wprawdzie test dolnego przedziału konsolidacji, ale można oczekiwać, że wkrótce byki zdołają obronić strefę 14 630-14 790 pkt. W tej sytuacji wiele przemawia więc za tym, że w najbliższym czasie nie pojawią się jeszcze większe rozstrzygnięcia i indeks może w dalszym ciągu kontynuować ruch boczny.

TechWIG

Reklama
Reklama

- przed testem dna bessyRelatywnie najsłabszym z głównych wskaźników naszego parkietu pozostaje w ostatnich tygodniach TechWIG. Indeks ten w dalszym ciągu kontynuuje bowiem wyraźny trend spadkowy i jest coraz bliższy zniesienia całego wzrostu, trwającego od początku października do połowy listopada ub.r. Ostatnie dni przyniosły kolejny sygnał poważnej słabości w tym segmencie, którym było pokonanie wsparcia wyznaczonego przez dno z 14 grudnia 2001 r. na wysokości około 537 pkt. Była to praktycznie najsilniejsza z barier chroniących przed atakiem na dotychczasowe minimum głównej tendencji spadkowej z października ub.r. na poziomie ok. 492 pkt. Po drodze znajduje się wprawdzie jeszcze okno hossy z 9 października w przedziale około 512-517 pkt., jednak ryzyko testu powyższego dna jest w perspektywie najbliższych tygodni bardzo duże.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama