O jego charakterze świadczy choćby taki przypadek. W czasie studiów na Harvardzie, w przypływie dobrego humoru po jednej z imprez, Spitzer z dwoma kolegami postanowili wziąć udział w słynnym nowojorskim maratonie. Tyle tylko, że do rozpoczęcia imprezy zostały dwa miesiące, a oni trenowali od czasu do czasu najwyżej jogging. Koledzy szybko zrezygnowali z uczestnictwa, natomiast on wystartował i z trudem, ale dobiegł do mety.
42-letni Spitzer jest od 1 stycznia 1999 r. prokuratorem generalnym Nowego Jorku i charakter wcale mu się nie zmienił. Wspomniany General Electric został zmuszony do zapłaty w 1999 r. wysokiego odszkodowania z powodu zanieczyszczenia rzeki Hudson. Na nic zdały się uniki prawników koncernu. Gdy podważony został akt oskarżenia, że firma Jacka Welcha zatruwając rzekę przyczyniła się do zniszczenia środowiska naturalnego, prokurator wystąpił z nowym, udowadniając, że na skutek działalności firmy straty poniosła miejscowa gospodarka. I wygrał.
- Spitzer nie boi się nikogo i niczego. Jest jak pies myśliwski - gdy złapie trop, już nie odpuści - powiedział jeden z jego przyjaciół gazecie "USA Today". Mający za sobą studia w Princeton i Harvardzie prokurator skutecznie zaatakował w trakcie kadencji już kilka branż. Np. doprowadził do tego, że nowojorskie supermarkety musiały wypłacić kilkaset tysięcy dolarów zaległych pensji wykorzystywanym jako chłopcy na posyłki nielegalnym meksykańskim emigrantom. Panoszącej się w internecie branży porno wydarł 30 mln USD odszkodowania za oszustwa z kartami kredytowymi. Znani producenci broni, firmy Smith and Wesson i Colt's Manufacturing, musieli na skutek jego zabiegów montować dodatkowe zabezpieczenia w pistoletach.
Ostatnio wziął się za porządki na Wall Street. Po 10 miesiącach śledztwa opublikował dowody przemawiające za tym, że wielkie banki inwestycyjne podczas internetowej hossy oszukiwały inwestorów. Merrill Lynch zgodził się w miniony piątek na ugodę, która może stać się standardem informacyjnym dla wszystkich amerykańskich banków inwestycyjnych i domów maklerskich.
Krytycy zarzucają Spitzerowi oportunizm, ponieważ doskonale wykorzystuje moment, kiedy należy stanąć na czele popularnych ruchów i dzięki temu szybko zdobywa sławę. Przecież polowanie na analityków rozpoczęło się już przed ponad rokiem śledztwem komisji papierów wartościowych (SEC) przeciw CS First Boston.